Kontrowersje wokół trenera Lecha. Jest komentarz rzecznika

Mikołaj Duda

03 stycznia 2026, 14:48 • 3 min czytania 21

Kontrowersje wokół trenera Lecha. Jest komentarz rzecznika

Przed kilkoma dniami Lech oficjalnie potwierdził wcześniejsze doniesienia Weszło, że po zakończeniu sezonu do Norwegii przeniesie się asystent Nielsa Frederiksena, Sindre Tjelmeland. Bardzo rozchwytywany 36-latek zostanie nowym trenerem Molde. W trakcie zimowej przerwy wybrał się on do ojczyzny i udzielił wywiadu oficjalnej stronie swojego przyszłego klubu, co wzbudziło niemałe kontrowersje.

Reklama

Norwega wciąż obowiązuje półroczny kontrakt w Poznaniu, a kibice mają wątpliwości, czy będzie on w pełni zaangażowany w wykonywanie swoich obowiązków. Trzeba przyznać, że trochę mu się za to, co zrobił wśród nich oberwało. Fani dodatkowo zwracają uwagę, że przed kamerą Tjelmeland wystąpił ubrany w klubowy dres Molde. Sprawa wywołała takie poruszenie, że do całego zamieszania za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się rzecznik obecnego mistrza Polski, Adrian Gałuszka.

– Trener przebywał w swoim przyszłym klubie w czasie wolnym, udzielił mu wywiadu mając do tego pełne prawo i każda ze stron była tego świadoma. Znając jego kulturę pracy, której dowiódł przez 1,5 roku, nie mamy wątpliwości, że pozostanie zaangażowany w pracę w Lechu na 100% – rozwiał wszelkie wątpliwości rzecznik Lecha.

Reklama

Trener Lecha nie może doczekać się odejścia. „Płonie we mnie ogromny entuzjazm”

Sindre Tjelmeland przez ponad 20 minut opowiadał przed kamerą klubowej telewizji o tym, dlaczego zdecydował się na podjęcie wyzwania wyciągnięcia Molde z dołka oraz jaki ma na to pomysł. W trakcie rundy wiosennej obowiązki 36-latka będzie wypełniał trener – Martin Falk – który potem zostanie asystentem w sztabie szkoleniowym.

– Molde było ogromną częścią historii norweskiego futbolu przez całe moje życie – zarówno dzięki licznym tytułom, mocnym występom w Europie, jak i rozwojowi piłkarzy na bardzo wysokim poziomie. Dla mnie to bardzo atrakcyjny i duży klub oraz jeden z najbardziej ekscytujących w Skandynawii. Płonie we mnie ogromny entuzjazm. Jest we mnie ogień i wielka determinacja, by wszystko zadziałało.

Molde ostatni sezon zakończyło na dopiero 10. miejscu, co dla klubu, który jeszcze niedawno regularnie występował w europejskich pucharach – przypomnijmy, że dwa lata temu wyeliminował Legię Kosty Runjaicia, a rok później odpadł po wyrównanym boju z zespołem Goncalo Feio – jest sporym rozczarowaniem. Tjelmeland ma być lekarstwem na te problemy i sposobem na podjęcie realnej rywalizacji z ligową czołówką. Asystent Nielsa Frederiksena zdradził, w jaki sposób chce dojść do odniesienia sukcesu w nowej pracy.

– Chcemy być intensywną drużyną, z dużą dynamiką w poruszaniu się, zdolną do wysokiego i agresywnego pressingu tak często, jak to możliwe. W ofensywie mamy być odważni i iść do przodu, gdy nadarzy się okazja, ale jednocześnie grać w sposób kontrolowany, by szybko odzyskiwać piłkę po jej stracie. Mam bardzo wysoką tolerancję na błędy zawodników, bo chcemy być odważni i dawać z siebie wszystko. Ale brak ciężkiej pracy i podstawowych elementów potrafi mnie naprawdę zdenerwować. Chcemy stworzyć środowisko, w którym przyciągamy ludzi chcących wycisnąć maksimum z tego, co mają – stwierdził 36 latek.

Tjelmeland do nowych obowiązków przystąpi od razu po zakończeniu sezonu w Polsce. Z racji meczów rozgrywanych w systemie wiosna-jesień, w Norwegii letnia przerwa jest znacznie krótsza.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

21 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama