Wydawało się, że trener Aleksandar Vuković już ułożył sobie wyjściową jedenastkę Widzewa, w której nie będzie wprowadzał do końca sezonu zbyt wielu zmian. Los napisał jednak inny scenariusz i teraz Serb będzie musiał sięgnąć po któregoś z rezerwowych. Wszystko dlatego, że jeden z jego piłkarzy doznał poważniejszego urazu.
Chodzi o Christophera Chenga, który we wszystkich trzech spotkaniach pod wodzą Vukovicia występował na pozycji lewego wahadłowego. W następnym meczu jednak nie zagra, o czym informuje sam klub: – Obrońca doznał skręcenia stawu skokowego z uszkodzeniem więzadła i będzie pauzował przez około 8-10 tygodni – czytamy w komunikacie.
Widzewiacy, którzy nie otrzymali powołań do reprezentacji, wznowią treningi w czwartek ⚽️
W zajęciach nie weźmie udziału Christopher Cheng. Obrońca doznał skręcenia stawu skokowego z uszkodzeniem więzadła i będzie pauzował przez około 8-10 tygodni ❌
Wracaj do zdrowia! 🙏🏻 pic.twitter.com/4GXO54o1j5
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) March 25, 2026
Christopher Cheng wypada z gry. Widzew ma problem na lewej stronie?
Naturalnym zastępstwem dla Chenga jest najpewniej Samuel Kozlovsky, który w meczu z Górnikiem, gdy Norweg doznał urazu, wszedł w jego miejsce na murawę. Słowak rozegrał w tym sezonie Ekstraklasy 13 spotkań i w końcówce sezonu może dostać szansę i stać się ważnym ogniwem w składzie Widzewa.
Czerwono-biało-czerwoni od razu po przerwie reprezentacyjnej staną przed bardzo trudnym zadaniem – 4 kwietnia zagrają w Częstochowie z tamtejszym Rakowem.
CZYTAJ WIĘCEJ O WIDZEWIE NA WESZŁO:
- Widzew będzie miał nową murawę. Prace od wtorku
- Dobrzycki kupi sobie awanse. Handel licencjami kwitnie w najlepsze
- Wydaj ponad 20 mln euro i graj taką padakę… Widzewie, litości!
Fot. Newspix