Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

17 października 2026, 11:15 • 3 min czytania 2

Reklama
Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Dla młodych polskich stoperów to nie był piątek szesnastego, a trzynastego. Najpierw na treningu poważnej kontuzji kolana nabawił się wychowanek Legii, który dopiero zaczął rozpychać się łokciami w klubie Bundesligi. Tego samego wieczora jego rówieśnik, który w drużynie La Liga zaczynał wyrastać na wyróżniającą się postać, doznał urazu mięśniowego. Według trenera jego sytuacja „nie wygląda dobrze”.

Reklama

Czarny piątek dla polskich stoperów

Niby mieliśmy piątek szesnastego, a można się było poczuć, jakby to był piątek trzynastego. Za nami bowiem czarny dzień, jeśli chodzi o młodych polskich stoperów. W godzinach porannych związany z Borussią Moenchengladbach Marlon Irlbacher ze Sky Sport poinformował, że kontuzji kolana podczas treningu nabawił się Jan Leszczyński. Kilka godzin później Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego przekazał, że sytuacja 19-latka wygląda gorzej niż pierwotnie zakładano. W najgorszym wypadku wychowanek Legii może wypaść nawet na osiem miesięcy.

Minęło parę godzin i kontuzji doznał rówieśnik Leszczyńskiego – Bright Ede. W 84. minucie Polak w momencie podania piłki do lewego obrońcy został przepchnięty przez napastnika Levante, Ivana Romero. Były gracz Motoru wyleciał poza linię końcową. Po chwili wrócił na murawę, ale się z niej nie podnosił. Wyraźnie pokazywał, że ma problem z mięśniem dwugłowym uda. Trener Antonio Hidalgo błyskawicznie przeprowadził zmianę – od razu wychowanka Zagłębia Lubin zastąpił Miguel Loureiro, którego reprezentant Polski U21 wygryzł ze składu.

Reklama

Stworzył duet ze słynnym stoperem

Pomeczowa wypowiedź Hidalgo odnośnie stanu zdrowia Ede nie napawała optymizmem. Szkoleniowiec beniaminka stwierdził bowiem, że „nie wygląda to dobrze”. Nie przekazał jednak, czy Polaka czeka przerwa w grze, a jeśli tak, to jak długa będzie, gdyż defensor nie przeszedł jeszcze badań. Pech chciał, że kontuzja przyszła w momencie, gdy zaczął już wyrastać na partnera doświadczonego Jose Marii Gimeneza. W wyjściowym składzie znalazł się trzeci raz z rzędu i pewnie gdyby nie uraz, zagrałby, tak jak w dwóch poprzednich meczach, pełne 90 minut.

Galicyjski dziennik sportowy „DxT Campeon” stwierdził nawet, że Ede w meczu z Levante był najlepszym zawodnikiem Depor. W skali 1-10 został oceniony na 9. – Deportivo znalazło prawdziwy diament w osobie polskiego środkowego obrońcy. Rozwija się z każdym kolejnym meczem i ponownie zanotował znakomity występ. Imponował nie tylko grą bez piłki, ale również wtedy, gdy trzeba było wziąć na siebie odpowiedzialność za wyprowadzenie piłki spod własnej bramki, w momentach, gdy pozostali zawodnicy bali się podjąć ryzyko – czytamy.

Reklama

Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

„DxT Campeon” dodaje, że Polak „udowodnił to przy akcji bramkowej zespołu z A Coruni”. Po podaniu od bramkarza pociągnął z piłką od własnego pola karnego do niemal linii środkowej boiska. Zagrał prostopadle do Yeremaya Hernandeza, który po samotnym rajdzie wpadł w szesnastkę rywala i choć jego strzał został zablokowany, w odpowiednim miejscu i czasie znajdował się Bil Nsongo. Kameruńczyk dopadł do piłki i lobem pokonał Mathew Ryana. Jednak ledwie 1,5 minuty przed kontuzją Polaka Levante wyrównało. Wynik potem już się nie zmienił.

Reklama

Skoro kontuzja Polaka wygląda na poważną, zapewne ominie prestiżowy mecz z Atletico, który Depor czeka już w następny weekend. Na Metropolitano beniaminek rywalizować będzie w sobotę 24 października od godziny 21:00. Podopieczni Hidalgo do Madrytu jadą po serii pięciu meczów bez wygranej. W tym czasie zanotowali trzy remisy. Ogólnie po powrocie do La Liga w dziewięciu meczach zaliczyli ich pięć i wszystkie 1:1. Wśród tegorocznych beniaminków Deportivo znajduje się w tabeli najwyżej. Obecnie zajmuje ósme miejsce.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

redakcja
1
Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

La Liga

Reklama
La Liga

Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

redakcja
1
Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków
La Liga

Gwiazda Realu Madryt przedłuży kontrakt. Jest porozumienie

Braian Wilma
0
Gwiazda Realu Madryt przedłuży kontrakt. Jest porozumienie
La Liga

Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”

Mikołaj Duda
0
Młody Polak chwalony za dojrzałość. „Nie wygląda na 19-latka”
La Liga

Warto rozmawiać. Deco spotkał się z agentem piłkarza Barcelony

Adrian Mańko
1
Warto rozmawiać. Deco spotkał się z agentem piłkarza Barcelony