24 lipca to dzień szczególny dla niemieckiej piłki w 2026 roku. Juergen Klopp rozpoczął bowiem kadencję w roli selekcjonera tamtejszej reprezentacji. Wielu kibiców marzyło o tym po klęsce na mundialu i marzenie to właśnie się spełnia. Klopp tym samym pożegnał się z posadą w Red Bullu i otrzymał w swoje ręce najważniejszy zespół w kraju. Fachowiec z Moguncji jak zwykle emanował szczerością. Sporo cierpkich słów padło w stronę dziennikarzy, a to na temat szacunku do pracy trenerów. Padły też pewne deklaracje.
Klopp (nareszcie) nowym selekcjonerem Niemców
Przez wiele miesięcy, Juergen Klopp łączony był z wieloma posadami pośród czołowych drużyn nie tylko piłki europejskiej, ale i azjatyckiej. Poza Realem Madryt, powrotem do Liverpoolu, Niemiec pośród pogłosek był nazwiskiem bliskim choćby klubom saudyjskim. Jego agent Marc Kosicke dementował wszystko jak leci, a czasem sam Klopp wypowiadał się o plotkach wyssanych z palca.
Gdy Julian Nagelsmann odpadł z mundialu po porażce w rzutach karnych z Paragwajem już w 1/16 finału, niemieccy kibice jednogłośnie domagali się zatrudnienia Kloppa. Ten z grzecznością i dyplomacją wypowiadał się na wiele tematów, ale w jednej z rozmów przyznał, że to niekulturalne teraz rozmawiać o posadzie (gdy Niemcy odpadli – MZ) i o wszystkim musi zdecydować federacja.
Od słów do czynów, DFB poszło na całość – po pożegnaniu się z byłym trenerem Bayernu ma wpłacić 1 milion euro w ramach rekompensaty za zatrudnienie niedawnego pracownika Red Bulla. Wszystko to w szczytnym celu, bowiem Klopp chciał, aby siedmiocyfrowa wpłata dotarła do fundacji Wings for Life. DFB zobligowała się także rozegrać w ramach umowy trzy mecze międzynarodowe w Lipsku.
🚨💣 Jürgen Klopp addressing the German public during his introductory press conference as the new Bundestrainer:
“I’m not doing this job for myself. I’m doing it for you. I’m taking this job even though I’ve seen how you’ve treated Julian Nagelsmann. I’m taking it even though… pic.twitter.com/ObZzazfUS6
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) July 24, 2026
Juergen Klopp na pierwszej konferencji w roli trenera niemieckiej kadry postawił sprawę jasno. Brak szacunku dla jego pracy będzie oznaczał rezygnację z funkcji. Bardzo bowiem przeszkadzało mu jak niemieckie media traktowały zarówno Thomasa Tuchela, jak i Juliana Nagelsmanna. Podkreślił też, że po pracy w reprezentacji – nie będzie w jego karierze nic więcej z trenerskich etatów.
– Nie robię tego dla siebie. Robię to dla Was. Wziąłem tę pracę, nawet jeśli widziałem jak traktowaliście Juliana Nagelsmanna. Biorę ją, nawet jeśli widziałem w jaki sposób odnosiliście się wobec Thomasa Tuchela.
– Jeżeli zaatakujecie moją rodzinę, nie ma mnie tutaj. Jeśli uważasz, że jestem do niczego, powiedz mi to prosto w twarz. Odejdę natychmiast, bez potrzeby jakiegokolwiek odszkodowania finansowego – podkreślił stanowczo Klopp.
🗣️ Jurgen Klopp on his vision for Germany, and how if he’s „s**t” he’ll walk away.🇩🇪
„It is my mission to make the national team better, and I hope the pool for me to choose from will be bigger.
„It is not something I am doing against you. I am doing it for you, and it is an… pic.twitter.com/TdgOQtV9y4
— Ben Jacobs (@JacobsBen) July 24, 2026
– To moja misja, aby uczynić drużynę narodową lepszym zespołem i mam nadzieję, że będę miał większy wybór zawodników (…) To zaszczyt. Zostanę bardzo hojnie wynagrodzony. (…)
– Jeśli DFB powie, że musimy przerwać, to tyle. Wiem, że są inne kraje, gdzie trenerzy reprezentacji narodowych są traktowani jeszcze gorzej, ale jestem też gotów rzucić tę pracę, jeśli zajdzie taka potrzeba.
– Juergen Klopp nie będzie miał żadnej kariery po reprezentacji. To szczyt, mojej kariery w piłce i dam z siebie wszystko, co tylko mam – dodał trener, cytowany przez Bena Jacobsa.
Pierwszy mecz reprezentacji Niemiec pod wodzą nowego selekcjonera odbędzie się 24 września z Holandią na Johan Cruyff Arena w Amsterdamie. Wszystko w ramach pierwszej kolejki grupy A w Lidze Narodów. Jego umowa wygasa po mundialu w 2030 roku. Niemieckie Sky zasugerowało, że Klopp na liście piłkarzy ma blisko 60 nazwisk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix