Gasparik szczęśliwy po awansie. Zdradził historię kibica

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

08 kwietnia 2026, 23:48 • 3 min czytania 0

Reklama
Gasparik szczęśliwy po awansie. Zdradził historię kibica

Górnik Zabrze pokonał Zawiszę Bydgoszcz w półfinale Pucharu Polski i zagra 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Na pomeczowej konferencji prasowej Michal Gasparik bardzo cieszył się ze zwycięstwa i zdradził historię kibica, który… przełożył swój ślub, zaplanowany na 2 maja, jeszcze kilka miesięcy temu.

Reklama

– Nie był to ładny mecz, ale takie są pucharowe mecze, w których trzeba powalczyć. Niedawno powiedziałem, że uczymy się wygrywać takie nieładne mecze i to potwierdziło się dzisiaj. Chłopacy powalczyli i zdecydowała jedna okazja – przyznał trener Górnika i tak faktycznie było. Obie drużyny nie stworzyły dużo zagrożenia pod bramką rywali, a o zwycięstwie Zabrzan przesądził dość przypadkowy gol Yvana Ikia Dimiego, który w 32. minucie został nabity przez Lukasa Sadilka.

Można było spodziewać się, że zawodnicy Zawiszy, dla których był to mecz życia, wyprują się do granic wytrzymałości i może faktycznie tak było. Nawet jeśli, to nie przełożyło się to na obraz spotkania, w którym ich najgroźniejszą akcją był rzut wolny z około 25 metrów. Duża część publiczności myślała, że po strzale Wojciecha Szumilasa piłka wpadła do bramki, ale w rzeczywistości wylądowała w bocznej siatce.

Górnik zagra w finale. Michal Gasparik szczęśliwy po meczu z Zawiszą

Dzięki zwycięstwu nad Zawiszą Górnik i jego kibice pojadą 2 maja na PGE Narodowy, by powalczyć o Puchar Polski. To pierwszy finał Zabrzan od 25 lat. Ostatniego nie pamięta spora część pełnoletnich już kibiców. Część z nich ma już żony, mężów, a część jest jeszcze przed ślubem. Nie piszę o tym przypadkowo, bowiem trener Górnika zdradził, że jest taki kibic, który z uwagi na ukochaną drużynę przełożył swój ślub. Mało tego, zrobił to na długo, zanim dowiedział się, że Górnik w ogóle zagra w finale.

– Bardzo się cieszymy. Nie chce mi się wierzyć, że taka duża marka jak Górnik czekała 25 lat na finał – mówił Michal Gasparik. Opowiem taką historię: kilka miesięcy temu byłem na stacji benzynowej i podszedł do mnie jeden pan. Powiedział, że miał mieć 2 maja wesele, ale zmienił datę bo on wierzy, że będziemy w finale. I tak jest. A to było po pierwszej rundzie, kilka miesięcy temu. To jest prezent dla kibiców, bo oni nam zawsze ufają.

Reklama

Gasparik – specjalista od krajowych pucharów. Osiągnął piąty kolejny finał

Tak, drużyna prowadzona przez Gasparika zagra piąty raz z rzędu w finale krajowego pucharu. W poprzednich czterech latach trener zdobył ze Spartakiem Trnava trzy Puchary Słowacji, przegrywając tylko jeden finał. Teraz stanie przed szansą na wygranie Pucharu Polski. Po meczu Słowak zdradził, że doświadczenie nauczyło go, by wystawiać na mecze pucharowe najmocniejszy skład. Tak było także w starciu z Zawiszą. Przyznał jednak, że na sobotnie spotkanie z Legią może dokonać kilku zmian.

– Jakieś zmiany będą, muszę pogadać jeszcze z chłopakami, jak się czują. Ale przygotowania rozpoczniemy jutro, dzisiaj chcemy się cieszyć, a myślę, że mamy coś świętować. (…) Na pewno zrobimy jakieś zmiany, bo wiem, że inni chłopacy też zasłużyli, by grać. Nie jest to dla nich łatwe – mamy ustabilizowaną wyjściową jedenastkę, wiemy, jak ważna jest hierarchia w szatni. Ale wiem też z drugiej strony, jak trudne jest to dla chłopaków, którzy są na ławce i czekają na swoją okazję. Myślę, że jeśli gramy za trzy dni, a jest to trzeci mecz z rzędu, to możemy zrobić jakieś zmiany, bo ta jakość tutaj jest zawsze – zapowiedział trener Górnika, który teraz świętuje. Co jak co, ale w Zabrzu świętować potrafią.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama