Kapustka ucina spekulacje. „Los Legii nie jest mi obojętny”

Wojciech Piela

22 stycznia 2026, 22:33 • 2 min czytania 15

Kapustka ucina spekulacje. „Los Legii nie jest mi obojętny”

Pojawiające się w ostatnich tygodniach spekulacje sugerowały, że Bartosz Kapustka może wkrótce opuścić Legię Warszawa. Do tych doniesień odniósł się sam piłkarz w rozmowie z TVP Sport, studząc nastroje wokół swojej przyszłości.

Reklama

Kapustka jest związany z warszawskim klubem kontraktem ważnym do 30 czerwca 2026 roku. Do tej pory nie doszło jednak do porozumienia w sprawie jego przedłużenia, co wywołało falę plotek dotyczących ewentualnego rozstania pomocnika z Legią. Tym bardziej że zainteresowanie reprezentantem Polski miało być spore, a media regularnie łączyły go z kierunkami wschodnimi, w tym nawet z transferem do Kazachstanu.

„Los Legii nie jest mi obojętny”. Kapustka ucina spekulacje

W ostatnim czasie medialne doniesienia nieco ucichły, a głos w sprawie zabrał sam zawodnik. Z jego wypowiedzi wynika, że czuje się w Legii bardzo dobrze i nie wyklucza dalszej gry przy Łazienkowskiej.

Reklama

– Wiele razy uśmiechałem się, czytając różne informacje na mój temat w trakcie okna transferowego – zarówno te dotyczące ewentualnego odejścia, jak i mojej przyszłości w Legii – przyznał Kapustka. – Skupiam się przede wszystkim na jak najlepszej pracy. Mam jeszcze pół roku kontraktu i zrobię wszystko, żeby prezentować się z jak najlepszej strony. Los tego klubu nie jest mi obojętny i już przy pierwszej rozmowie z trenerem podkreśliłem, że niezależnie od tego, co wydarzy się w przyszłości, dam z siebie wszystko, by Legia zakończyła sezon jak najwyżej – dodał.

Pomocnik nie chciał szerzej komentować krążących plotek transferowych, podkreślając, że najważniejsza jest dla niego obecna forma i gra dla zespołu.

W trwającym sezonie Bartosz Kapustka wystąpił w 30 spotkaniach, zdobył trzy bramki i zanotował siedem asyst.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

15 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama