Kacper Tobiasz znalazł nowego pracodawcę? Ma zagrać z rodakiem

Marcin Ziółkowski

22 lipca 2026, 11:09 • 3 min czytania 7

Reklama
Kacper Tobiasz znalazł nowego pracodawcę? Ma zagrać z rodakiem

Gdy kibice Ekstraklasy przypominają sobie o Kacprze Tobiaszu, nie brakuje nawiązań do jego błędów. Choć tych bywało sporo to były też dobre momenty, jak serie rzutów karnych z Rakowem czy Midtjylland, gdzie niewątpliwie pomógł on Legii w osiąganiu celów. Przyszedł jednak czas na rozstanie i rozpoczęcie nowej przygody. Wszystko wskazuje na to, że Kacper Tobiasz znalazł kolejnego pracodawcę, a w aklimatyzacji w nowym otoczeniu powinien mu pomóc inny polski zawodnik.

Reklama

Kacper Tobiasz spróbuje zagranicznej piłki

Od wielu miesięcy zapowiadało się, że Kacper Tobiasz latem 2026 roku odejdzie z Legii Warszawa jako wolny agent. Nie był on ulubieńcem Marka Papszuna, który zdecydował się postawić na Otto Hindricha, nowo sprowadzonego golkipera z Rumunii.

Polak spadł w hierarchii, a postawienie na byłego piłkarza CFR Cluj okazało się strzałem w dziesiątkę. Łączony już z Lazio reprezentant kraju był kluczem do utrzymania Legii w Ekstraklasie, co przełożyło się w końcówce sezonu na walkę o europejskie puchary w trybie last minute. Pod koniec sezonu Kacper Tobiasz w plotkach medialnych łączony był z przenosinami do Middlesbrough, klubu który walczył o awans do Premier League. Nie było wiadomo, czy miałby tam być starterem, ale temat ten stracił na znaczeniu.

Reklama

Wydaje się jednak, że zagadka z wyborem nowego klubu już się rozwiązała.

Polak zawita nad Bosfor. Nowym zespołem Kacpra Tobiasza będzie Gaziantep FK, jak podał turecki dziennikarz Ali Budak. Stwierdził on wręcz, że drużyna ta dokonuje tym samym swojego najlepszego transferu bramkarza w historii klubu, a patrzył pod tym względem na jego doświadczenie z europejskich pucharów oraz treningi z reprezentacją Polski.

Sugeruje on też, że od stycznia Gaziantep FK prowadził negocjacje z Polakiem celem sprowadzenia go po sezonie i udało się doprowadzić sprawę do końca. Będzie on występował w jednym zespole z Kacprem Kozłowskim, który strzelił 10 goli i zanotował sześć asyst w ostatnich dwóch sezonach ligowych. Gaziantep FK w rozgrywkach 2025/26 zajął 12. miejsce w tabeli Super Lig.

Reklama

Z „polskich wątków”, spotka się on też z Deianem Sorescu, byłym piłkarzem Rakowa Częstochowa. Tobiasz przeciwko Medalikom zagrał dwa świetne spotkania – najpierw w finale Pucharu Polski w 2023 roku, gdzie obronił rzut karny Mateusza Wdowiaka, a następnie w Superpucharze Polski; tam zatrzymał Marcina Cebulę.

Oprócz tego i serii jedenastek z Midtjylland, takich momentów magii brakowało u Tobiasza, a przeważała spora liczba błędów, czasem dziecinnych. Gorąco wierzymy, że nowy początek w klubie ze znacznie mniejszą presją, pozwoli mu na pokazanie całej palety bramkarskich umiejętności.

Reklama

 

Fot. Newspix

7 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama