Szatałow po czerwonej kartce: Chciałbym pozdrowić sędziego

Maciej Piętak

15 maja 2026, 14:18 • 3 min czytania 0

Reklama
Szatałow po czerwonej kartce: Chciałbym pozdrowić sędziego

Po katastrofalnej rundzie jesiennej wiele wskazywało na to, że Górnik Łęczna nie wygrzebie się już ze strefy spadkowej. Tymczasem na dwie kolejki przed końcem sezonu ekipa z Lubelszczyzny wciąż jest w grze o utrzymanie. Problem polega na tym, że jej szkoleniowiec, Jurij Szatałow, nie pomoże już drużynie w bieżącej kampanii.

Reklama

Szatałow zawieszony do końca sezonu

Ostatnie tygodnie w wykonaniu zawodników Górnika mogły dać nadzieję kibicom, że jednak nie wszystko stracone w kontekście utrzymania. Łęcznianie regularnie punktowali, a do minionej niedzieli przegrali wiosną zaledwie cztery spotkania – z TOP 3 tabeli oraz rewelacyjną w 2026 roku Puszczą Niepołomice.

Los rzucał jednak Górnikowi kłody pod nogi. Lista kontuzjowanych po każdej kolejce tylko się wydłużała, a mówimy tu o ważnych zawodnikach w kontekście wyjściowego składu, a nie rezerwowych bez szans na jakiekolwiek minuty. Problemy zdrowotne mają obecnie m.in. Jakub Bednarczyk, Kamil Kruk, Kamil Orlik, Bartosz Śpiączka czy Paweł Jaroszyński. Ponadto na rozgrzewce przed ostatnim meczem z Polonią Warszawa urazu doznał Adam Deja, a spotkanie z Czarnymi Koszulami przedwcześnie opuścił także Branislav Spacil.

– Wpływ na to spotkanie miał fakt, że obecnie nie mogę skorzystać z dziewięciu kontuzjowanych zawodników. Ci piłkarze przebywają u maserów i lekarzy. Natomiast wymuszona zmiana Adama Dei nieco przyczyniła się do innego obrazu gry, który sobie zakładaliśmy – powiedział Szatałow na konferencji pomeczowej, cytowany przez Dziennik Wschodni.

To jednak nie koniec problemów zespołu z Łęcznej. W drugiej połowie spotkania z Polonią czerwoną kartkę za protesty obejrzał szkoleniowiec Jurij Szatałow. 62-latek, oburzony rzekomym zagraniem ręką jednego z graczy Górnika, wymachiwał coś w stronę arbitra głównego, za co został wyrzucony na trybuny. Komisja Dyscyplinarna PZPN zdecydowała się ukarać trenera dyskwalifikacją na dwa mecze. To oznacza, że Szatałowa nie zobaczymy już przy ławce rezerwowych w bieżącym sezonie.

Reklama

– Chciałbym pozdrowić sędziego głównego, który doskonale zna przepisy – mówił Szatałow. Przypomnijmy, arbitrem głównym tamtego meczu był Dominik Sulikowski.

Górnik nie bez szans na utrzymanie

Łęcznianie zasłużenie przegrali w Warszawie 1:2, ale wciąż pozostają w grze o ligowy byt. Na dwie kolejki przed końcem tracą trzy punkty do 15. Stali Mielec. Górnik ma remisowy bilans meczów bezpośrednich z zespołem z Podkarpacia. Dlatego w przypadku równej liczby punktów o końcowej lokacie będzie decydować bilans bramkowy. Ten ma lepszy Stal – o trzy gole.

Wydaje się jednak, że to Mielczanie mają łatwiejszy terminarz, choć obie ekipy najpierw zmierzą się z zespołami niegrającymi już o nic, a następnie z tymi walczącymi o baraże. Stal zagra w najbliższy piątek w Siedlcach z Pogonią, a następnie zmierzy się u siebie z Polonią Bytom. Górnik z kolei najpierw podejmie Odrę Opole, a później zagra na wyjeździe z Łódzkim Klubem Sportowym.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama