To było piękne lato dla Rodriego. Kapitan reprezentacji Hiszpanii rozegrał komplet spotkań i niemal komplet minut na mundialu, a na samym końcu podniósł puchar świata. Uczynił to jeszcze jako zawodnik Manchesteru City, jednak były to jego ostanie tygodnie w angielskim klubie. W końcówce okna transferowego 30-latek przeniósł się bowiem do Barcelony, mimo ogromnego zainteresowania ze strony Realu Madryt. Teraz w rozmowie z Mundo Deportivo mistrz świata zdradził, czym kierował się, wybierając Dumę Katalonii.
Rodri spędził w Manchesterze ostatnie siedem lat. Był to owocny czas zarówno dla niego, jak i dla klubu. Obywatele wygrali w tym czasie cztery mistrzostwa, dwa Puchary Anglii, trzy Puchary Ligi, Tarczę Wspólnoty, Ligę Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwa Świata. Sam Hiszpan dołożył jeszcze w tym czasie Ligę Narodów i mistrzostwo Europy z 2024 roku, które dało mu Złotą Piłkę 2024. Tego lata 30-latek zdecydował jednak, że przyszła pora na zmianę otoczenia.
– To był raczej proces niż decyzja. Po pierwsze, rozumiesz, że twój czas tam dobiegł końca i że być może chcesz nowego wyzwania, miejsca, w którym możesz kontynuować swoją karierę. Muszę podziękować City za wszystko, co mi dali. To było siedem niezapomnianych lat, zarówno pod względem osobistym, jak i zawodowym. Od tamtej pory, kiedy pojawiła się opcja z Barceloną, zrozumiałem, że to dla mnie najlepsze rozwiązanie z wielu powodów. Zawsze opierałem swoje decyzje na zasługach sportowych, na tym, gdzie wierzę, że będę mógł wygrywać, być szczęśliwym i przede wszystkim rozwijać się jako zawodnik. I dlatego wybrałem Barcelonę, również ze względu na pokolenie piłkarzy, które mają i to, co potrafi zbudować Hansi – mówił mistrz świata w rozmowie z Mundo Deportivo.
Rodri wybrał Barcelonę ponad Realem
Przez pewien czas wydawało się, że Rodri przeniesie się do Realu Madryt. Gdy do gry weszła jednak Barca, dla zawodnika liczyła się tylko przeprowadzka do Katalonii. Ostatecznie mistrzowie Hiszpanii wykupili go z Manchesteru City za 60 mln euro.
– Po pierwsze, chciałem, żeby to były spokojne dwa, trzy tygodnie wakacji, ale wcale tak nie było. Trzeba było wziąć pod uwagę wiele czynników i podjąć tak ważną decyzję, mając do czynienia z dwoma najlepszymi klubami świata. Ostatecznie podjąłem decyzję, kierując się względami sportowymi, tym, co mnie najbardziej motywowało i zrozumieniem, gdzie mogę wygrywać i rozwinąć się najbardziej jako zawodnik. To wcale nie była łatwa decyzja. Odmówienie Realowi Madryt nie jest łatwe, zwłaszcza że traktowali mnie wyjątkowo dobrze. Ostatecznie przekonało mnie przywództwo Deco i Hansiego – przyznał Rodri, któremu bardzo spodobał się klimat panujący w jego nowym klubie.
Welcome to FC Barcelona, Rodri! 💙❤️ pic.twitter.com/voCFDwqt5D
— FC Barcelona (@FCBarcelona) August 18, 2026
– W żadnym momencie nie wywierali na mnie żadnej presji. Wszyscy wyrazili chęć posiadania mnie na pokładzie, współpracy ze mną i sprawdzenia, co mogę wnieść do zespołu. Naprawdę doceniłem sposób, w jaki do mnie podeszli. Chodziło po prostu o przekazanie entuzjazmu, z jakim mnie traktowali i o to, że rozumieli, że potrzebują takiej osoby. A przede wszystkim doceniłem naturalność. Bardzo mi się to podobało, czułem się bardzo swojsko, jak w rodzinnym klubie, i to bardzo mi odpowiadało – dodał.
FC Barcelona rozpoczęła sezon od sześciu zwycięstw (pięć ligowych i jedno w Lidze Mistrzów). W pięciu z nich podopieczni Flicka strzelali co najmniej cztery gole. Rodri zanotował dotychczas pięć występów w koszulce Blaugrany.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix