Lech skompromitował się w Pucharze Polski. Jagiełło wskazał przyczynę

Wojciech Piela

28 października 2026, 18:29 • 2 min czytania 12

Reklama
Lech skompromitował się w Pucharze Polski. Jagiełło wskazał przyczynę

Lech Poznań zaliczył jedną z najbardziej wstydliwych wpadek w swojej historii. Mistrzowie Polski przegrali 0:1 z Siarką Tarnobrzeg, występującą na czwartym poziomie rozgrywkowym, i pożegnali się z Pucharem Polski. Filip Jagiełło po spotkaniu nie szukał wymówek. Pomocnik Kolejorza wskazał przede wszystkim na ogromne problemy zespołu w ofensywie.

Reklama

Poznaniacy jechali do Tarnobrzega w roli zdecydowanego faworyta. Trener Niels Frederiksen zdecydował się na kilka zmian w wyjściowej jedenastce, gdyż na ławce rezerwowych pozostali między innymi Patrik Walemark, Pablo Rodriguez oraz Michał Gurgul. Nawet w takim zestawieniu Lech powinien poradzić sobie z rywalem z niższej ligi.

Jagiełło wskazał przyczynę. Lech skompromitował się w Pucharze Polski

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Siarka wykorzystała swoją szansę, zdobyła jedyną bramkę spotkania za sprawą Arkadiusza Kasi i skutecznie broniła korzystnego wyniku. Goście mieli ogromne trudności z rozmontowaniem defensywy gospodarzy, a ich ataki rzadko prowadziły do poważnego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Dodatkowo, Lechowi nie pomogła czerwona kartka dla Yannicka Agnero z końcówki pierwszej połowy.

Po końcowym gwizdku Filip Jagiełło przyznał, że Kolejorz nie potrafił stworzyć sobie wystarczającej liczby okazji. Zdaniem pomocnika właśnie nieskuteczność w kreowaniu sytuacji była jednym z najważniejszych powodów odpadnięcia z rozgrywek.

– Jak wytłumaczyć tę porażkę? Myślę, że prawie w ogóle w tym meczu nie stwarzaliśmy sytuacji podbramkowych. Siarka dobrze broniła, potem czerwona kartka, straciliśmy gola po stałym fragmencie. Kiedy przegrywaliśmy, dążyliśmy do wyrównania, ale jako główną przyczynę podałbym właśnie zbyt małą liczbę sytuacji podbramkowych – stwierdził Jagiełło na oficjalnej stronie Lecha.

Reklama

Piłkarz nie próbował również usprawiedliwiać drużyny klasą rywala czy okolicznościami spotkania. Przyznał wprost, że zawodnicy Kolejorza nie zaprezentowali odpowiedniego poziomu, jednocześnie doceniając organizację gry Siarki.

– I my zagraliśmy słabo, każdy z nas poniżej poziomu, i Siarka dobrze ustawiła się i broniła dostępu do własnej bramki. Ustawili się nisko, mądrze i wygrali ostatecznie – podsumował pomocnik mistrzów Polski.

Odpadnięcie z Pucharu Polski to dla poznaniaków bolesny cios. Przegrana z zespołem z czwartego poziomu rozgrywkowego z pewnością nie przejdzie bez echa, a drużyna musi jak najszybciej otrząsnąć się po kompromitującym występie.

Okazję do rehabilitacji Lech będzie miał już w sobotę. Wówczas w spotkaniu Ekstraklasy zmierzy się z Wisłą Kraków. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17:30.

Reklama

fot. Newspix

12 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Camara przesadził i nie uniknął konsekwencji. Komisja Ligi nie odpuściła

Wojciech Piela
9
Camara przesadził i nie uniknął konsekwencji. Komisja Ligi nie odpuściła

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Camara przesadził i nie uniknął konsekwencji. Komisja Ligi nie odpuściła

Wojciech Piela
9
Camara przesadził i nie uniknął konsekwencji. Komisja Ligi nie odpuściła