To był fake. Irański gwiazdor nie pójdzie na wojnę

Patryk Idasiak

05 marca 2026, 13:46 • 3 min czytania 5

Reklama
To był fake. Irański gwiazdor nie pójdzie na wojnę

Viralem w światowych mediach czy różnych stronach internetowych stała się informacja, że Mehdi Taremi, napastnik reprezentacji Iranu i Olympiakosu zamierza wrócić do kraju, by walczyć w wojnie z USA i Izraelem. Jego agent zaprzeczył tym informacjom.

Gdybyście mieli wskazać jakiegoś znanego piłkarza reprezentacji Iranu, to na pewno pierwszy do głowy przychodzi Ali Gholizadeh, natomiast z takich bardziej „europejskich” nazwisk byłby to zapewne Mehdi Taremi, dawny gracz FC Porto, całkiem niedawny Interu Mediolan, a obecny Olympiakosu. Grał na mundialu w 2018 roku i w 2022 roku.

33-latek zagrał już setkę spotkań dla reprezentacji i zdobył w niej ponad 50 bramek. Strzela też regularnie w klubie, bo ma na koncie 16 trafień we wszystkich rozgrywkach. W Champions League strzelił Bayerowi Leverkusen i Realowi Madryt. Całkiem niezły zestaw. I tenże Taremi miał – według medialnych przekazów – spakować wszystko i uznać, że chce brać udział w wojnie na miejscu, bo czuje się do tego zobowiązany.

Taremi nie wróci do Iranu

Włoch Federico Pastorello, który pełni rolę agenta Taremiego, wypowiedział się jednak w imieniu piłkarza, że ten nie ma zamiaru wracać do kraju z jakiegokolwiek powodu. Wcześniej chociażby dziennik Tuttosport pisał, że Irańczyk zamierza chwycić za broń w związku z tym, że jego kraj jest obiektem wspólnego amerykańsko-izraelskiego ataku wojskowego. Informację miało potwierdzać dodatkowo zdjęcie Taremiego w wojskowym mundurze.

Reklama

Pastorello natychmiast zdementował doniesienia, udostępniając to na swoim Instagramie: – W ciągu ostatnich godzin krążyły oświadczenia przypisywane Mehdiemu Taremiemu, które nie odzwierciedlają rzeczywistej sytuacji. Piłkarz jest w pełni skoncentrowany na pracy w Grecji i karierze zawodowej, kontynuując treningi z wytrwałością i determinacją. Na tak wrażliwym etapie ważne jest, by unikać komentarzy wyrwanych z kontekstu bądź niedokładnego odtwarzania wydarzeń. 

Również wiceprezes Olympiakosu w mocny sposób zdementował plotki o wcieleniu piłkarza do armii. Przyznał z bólem, że nikt nie jest w stanie zapobiec bzdurom, które wypisują w Internecie anonimowe osoby i przestrzegł przed fake newsami: – Pierwszą ofiarą wojny jest zawsze prawda. Nie wierzcie w fake newsy. Okażmy szacunek zarówno sportowcom, jak i wszystkim tym, których ojczyzny znajdują się w płomieniach.

O, takie fake newsy krążyły po Internecie i zbierały naprawdę gigantyczny zasięg:

Reklama

Taremi już wcześniej miał problem w związku z wojną izraelsko-irańską. Nie wziął on udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata, kiedy był jeszcze piłkarzem Interu Mediolan, ponieważ utknął w swoim kraju w wyniku izraelskiego ataku na obiekty wojskowe i nuklearne. Iran zamknął wówczas przestrzeń powietrzną i Taremi na turniej do Stanów nie poleciał.

CZYTAJ WIĘCEJ O WOJNIE AMERYKAŃSKO-IRAŃSKIEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”

Jan Broda
8
Korona dostanie kasę od Kielc. „Promocja miasta przez sport”
La Liga

Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję

Jan Broda
12
Nowe wieści ws. sprawy Negreiry. Sąd podjął decyzję

Inne ligi zagraniczne