Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem”

Mikołaj Duda

08 marca 2026, 10:48 • 3 min czytania 27

Reklama
Niezgoda wewnątrz Widzewa. „Jovićević był błędem”

Prezes Widzewa, Michał Rydz był gościem w programie na antenie Canal+ Sport przed spotkaniem z Lechem Poznań. Przyznał, że jego zdaniem zatrudnienie Igora Jovićevicia było błędem. Stwierdził też, że Chorwat według niego powinien zostać zwolniony szybciej, a nie dopiero po starciu w Pucharze Polski z GKS-em Katowice.

Rydz przyznał, że już po meczu z Cracovią kazał szukać awaryjnych rozwiązań w związku ze słabą formą zespołu, a już po następnej kolejce uważał, że to powinien być koniec Igora Jovićevicia. Innego zdania był Dariusz Adamczuk, który przeforsował, by Chorwat poprowadził drużynę jeszcze w spotkaniu Pucharu Polski, które zakończyło się przegraną w serii rzutów karnych.

– Można dziś oczywiście dywagować, czy po meczu w Katowicach, czy z Pogonią to był ten właściwy moment. Ja uważam, że powinno się to wydarzyć po meczu w Szczecinie, natomiast Darek Adamczuk chciał jeszcze dać szansę trenerowi i ostatecznie wziął tę decyzję na siebie. Ja uważam, że jest to jeden mecz za późno – stwierdził prezes Widzewa, cytowany przez portal lodzkisport.pl

Prezes Widzewa przyznał wprost: Gramy o utrzymanie

Michał Rydz poszedł o krok dalej i stwierdził, że zatrudnienie Igora Jovićevicia było błędem, a przypomnijmy, był to autorski pomysł Dariusza Adamczuka. Podobnie jak sprowadzenie Osmana Bukariego za ponad pięć milionów euro, który w spotkaniu w Katowicach nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych, a w starciu z Lechem Aleksandar Vuković nie wziął go nawet do kadry meczowej. Ghańczyk w tym czasie… rozdawał kwiatki pod stadionem z okazji Dnia Kobiet.

Reklama

Prezes Widzewa zabrał głos także w kwestii konferencji prasowej, na której trenerem RTS-u został Aleksandar Vuković. Wziął w niej udział Dariusz Adamczuk i jego występ nie spotkał się z najlepszym odbiorem. – Ta konferencja była dowodem na to, ile kosztuje Darka ta cała sytuacja. Musiał wziąć odpowiedzialność za swoje wybory – stwierdził Rydz.

Przed starciem z mistrzem Polski postawiony został też cel, jaki obecnie przyświeca Widzewowi. Prezes wyliczał, że do utrzymania wystarczy 40 punktów, czyli – w sytuacji przed zwycięstwem z Lechem – zespół Vukovicia musi pięć razy wygrać, raz zremisować, a w pięciu pozostałych spotkaniach może sobie pozwolić na porażkę.

Reklama

– Trzeba to jasno powiedzieć: Widzew dziś broni się przed spadkiem. Mamy tego świadomość. Zdajemy sobie sprawę z powagi sytuacji. Stąd ta reakcja, nie chcieliśmy czekać i podjęliśmy decyzję o zmianie trenera – określił Rydz.

Widzew, dzięki wygranej w debiucie Aleksandara Vukovicia wydostał się ze strefy spadkowej. Z dorobkiem 27 punktów plasuje się na 15 pozycji w tabeli.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

27 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa