Liga Narodów przyniosła nam wiele ciekawych starć. Jednym z najbardziej interesujących spotkań był pojedynek Holendrów z Niemcami. Oprócz znakomitej piłkarskiej jakości na boisku, mogliśmy podziwiać debiuty wielkich nazwisk na ławkach trenerskich. To był pierwszym mecz dla Xaviego w roli szkoleniowca Oranje i Jurgena Kloppa jako trenera Die Mannschaft. Jak się jednak okazało, najwięcej emocji wywołała sytuacja bramkowa, w której Niemcy zachowali się według Holendrów nie fair.
Kontrowersja w meczu Holandia – Niemcy
Po hitowym meczu Holandii z Niemcami najwięcej mówi się o sytuacji bramkowej dla ekipy Die Mannschaft. Bramka Felixa Nmechy okazała się dość mocno kontrowersyjna. W 32. minucie spotkania Brian Brobbey upadł bez kontaktu z przeciwnikiem na środku boiska.
Kapitan Oranje – Virgil van Dijk sugerował Niemcom przerwanie gry, aby można było pomóc napastnikowi. Podopieczni Kloppa nie zdecydowali się jednak wybić futbolówki poza linię boczną. Zamiast tego przeprowadzili akcję, po której najprzytomniej zachował się Felix Nmecha.
Jak się okazało, Brobbey z pewnością nie udawał. Napastnik tuż po tym starciu nie był w stanie kontynuować spotkania i musiał opuścić murawę. Niemcy nie zachowali się zgodnie z zasadami fair play. Holendrom straty udało się odrobić dopiero w doliczonym czasie gry, gdy do siatki trafił Cody Gakpo. Po meczu zawodnicy Oranje byli dość mocno zdenerwowani i postanowili odnieść się do całego zdarzenia z bramką Nmechy.
FELIX NMECHA WYPROWADZIŁ NIEMCÓW NA PROWADZENIE ⚽
📺 Polsat Sport 1, Polsat Box Go pic.twitter.com/e1AH8d4WOq
— Polsat Sport (@polsatsport) September 24, 2026
Holendrzy mają pretensje. „To po prostu nie fair”
Trudno się dziwić Holendrom. Przez brak postawy fair play ze strony rywali, wyszarpali jedynie punkt w prestiżowym starciu. Jednak ciekawe, jakby sami postąpili w podobnej sytuacji, tylko w drugą stronę? Tego się już nie dowiemy. Wiemy jednak natomiast, że Holendrzy nie byli zbyt zadowoleni po meczu. Chociażby debiutant w kadrze Oranje Mexx Meerdink, stwierdził, że zachowanie rywali było po prostu nie fair.
– Brian leżał na murawie, więc zakładasz, że rywale wybiją piłkę. Tak się nie stało. To po prostu nie fair.
Oprócz debiutanta, zachowanie Niemców skomentował także strzelec gola w doliczonym czasie gry – Cody Gakpo. Napastnik przyznał, że zachowanie rywali było niesportowe. Ponadto dodał, że jego zdaniem w tej sytuacji powinny zadziałać niepisane reguły sportowego zachowania.
– Jeżeli ktoś przez dłuższy czas leży kontuzjowany, normalne jest przerwanie gry. Oni tego nie zrobili. To było niesportowe – stwierdził Gakpo.
Gracz Liverpoolu nie zamierzał jednak rozwodzić się dłużej nad tą sytuacją. Stwierdził także, że postawa jego drużyny w końcówce starcia była znakomita, a Holendrom gol się po prostu należał i mogli pokusić się jeszcze o wygraną.
Van Dijk powiedział z kolei, że Niemcy powinni byli wywalić piłkę poza boisko po upadku Brobbeya, nazywając gola hańbą.
Po drugiej stronie jest Jurgen Klopp. Przyznał na konferencji: – Zasada jest taka, że to sędzia przerywa grę, a nie zawodnicy. Gdyby to się nam przydarzyło, powiedziałbym swojej drużynie: musicie grać dalej. Zwłaszcza w obronie, musicie grać.
Dla Gakpo, van Dijka i Gravenbercha ten mecz był także okazją do spotkania się właśnie ze starym dobrym znajomym z Liverpoolu. Ten pierwszy z pewnością znacznie popsuł mu jego debiut na stanowisku szkoleniowca kadry.
❤️🥹 Jurgen’s reunion with Van Dijk, Gakpo and Gravenberch, players he signed for Liverpool.
A reminder of what it was like when he was ours pic.twitter.com/fxkFxJJCgr
— This Is Anfield (@thisisanfield) September 25, 2026
Fot. Newspix