Herra znów wylewa żale. „Szkoda, że nie będzie kibiców Lecha”

Maciej Piętak

23 października 2026, 22:10 • 3 min czytania 3

Reklama
Herra znów wylewa żale. „Szkoda, że nie będzie kibiców Lecha”

Marcin Herra udzielił wywiadu, w którym odniósł się m.in. do zamkniętego sektora gości oraz wypowiedzi Jarosława Królewskiego. Zapowiedział także odwołanie się od kary za nieprzyjęcie kibiców Wisły Kraków i kolejnych drużyn, które przyjadą na Łazienkowską.

Reklama

Herra: Żałuję, że nie będzie kibiców Lecha

Pod koniec września Legia podjęła decyzję, że do końca bieżącego roku sektor gości przy Łazienkowskiej pozostanie zamknięty.

– Otrzymaliśmy określone decyzje, pisma i wnioski, do których formalnie się zastosowaliśmy, działając zgodnie z prawem. Dostaliśmy decyzję i ją wykonaliśmy, dlatego mecz odbył się bez udziału kibiców gości. Konieczne jest między innymi uporządkowanie całej drogi wejścia na stadion oraz dostosowanie infrastruktury do określonych wymagań. Te prace muszą zostać wykonane – powiedział Herra w rozmowie z legia.net.

– W trakcie tej dyskusji wiele osób sugerowało, że kibiców gości zabraknie jedynie podczas meczu z Wisłą Kraków, a na kolejnych spotkaniach sektor zostanie ponownie otwarty. Tymczasem cały czas realizujemy zaplanowane prace. Żałuję, że na meczu z Lechem nie będzie fanów poznańskiego klubu, ale sektor pozostanie zamknięty. Tak samo będzie podczas kolejnych spotkań – dodał prezes Legii.

Stołeczny klub został ukarany grzywną w wysokości 250 tysięcy złotych za każde spotkanie, na które kibice przyjezdni nie zostaną wpuszczeni.

Reklama

– Nie zgadzamy się z tą karą ani z decyzją Komisji ds. Licencji Klubowych i zamierzamy odwoływać się z wykorzystaniem wszystkich możliwych ścieżek odwoławczych. Jeśli będzie taka konieczność, skierujemy sprawę nawet do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Z tego, co wiem, Komisja Odwoławcza nie rozpatrzyła jeszcze naszego odwołania. Jeżeli na kolejnych etapach postępowania będzie to konieczne, będziemy dalej dochodzić swoich racji. Nie zgadzamy się z tą decyzją i zamierzamy konsekwentnie bronić swojego stanowiska – stwierdził.

„Królewski może mnie krytykować, ale niech zostawi ludzi, którzy dobrze wykonują swoją pracę”

Prezes stołecznego klubu odniósł się również do medialnej aktywności Jarosława Królewskiego.

– Znamy się, szanuję go i uważam za inteligentnego człowieka. Natomiast w tej konkretnej sytuacji wolałbym, żebyśmy w większym stopniu opierali się na faktach i dokumentach. Nie chcę oceniać sposobu wyrażania emocji, ponieważ każdy robi to inaczej. Problem polega na tym, że niektóre informacje zawarte w jego wpisach i oświadczeniach nie znalazły później potwierdzenia albo potwierdziły się tylko częściowo – przyznał Herra.

Poinformował także, że wzięto pod lupę zdarzenia z meczu Legii z Wisłą, takie jak butelka rzucona w stronę Raoula Gigera czy pobicie kibiców na jednym z sektorów.

Reklama

– Niezwykle poważnie traktuję każdy zgłoszony incydent. W przypadku meczu z Wisłą Kraków pojawiły się informacje o dwóch takich zdarzeniach. Podkreślam, że były to zgłoszenia publiczne, ponieważ żadnych innych formalnych informacji w tej sprawie nie otrzymaliśmy. Po każdym meczu dostaję bardzo szczegółowy raport dotyczący wszystkich wydarzeń na stadionie. Tak było również tym razem. Przeanalizowaliśmy sytuacje i zastosowaliśmy odpowiednie konsekwencje, ponieważ doszło do naruszenia regulaminu stadionowego. Były to jednak zdarzenia z udziałem osób dorosłych, żadne dzieci nie były w to zamieszane. Tak robimy za każdym razem, kiedy pojawiają się jakieś niepotrzebne sytuacje na terenie stadionu – zapewnił.

– Mamy świetny, profesjonalny zespół, w tym znakomitych spikerów stadionowych. Uważam, że atakowanie pracowników klubu przez Jarka jest bardzo nie fair. Może krytykować Legię, może krytykować mnie, ale powinien zostawić w spokoju ludzi, którzy po prostu dobrze wykonują swoją pracę. Zawsze staramy się zachowywać profesjonalnie i tak też było w tym przypadku. (…) Rozumiem emocje Jarka i próbę narzucenia określonej narracji, ale każdy prezes musi pamiętać o odpowiedzialności za swoje słowa i nie możemy naginać faktów – dodał.

Fot. Newspix

Reklama

 

3 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama