Klub Viniciusa ukarany. Poszło m.in. o marihuanę

Marcin Ziółkowski

07 marca 2026, 08:22 • 2 min czytania 1

Reklama
Klub Viniciusa ukarany. Poszło m.in. o marihuanę

Kibice klubów piłkarskich niejednokrotnie są powodem nakładania grzywien. Drużyna Viniciusa z Portugalii to kolejny ukarany zespół z uwagi na postępowanie fanów. Jeden z powodów kary finansowej jest jednak całkiem ciekawy. Wszystko to w związku ze zgłoszeniem delegata po ostatnim meczu ligowym. Poszło o… intensywny zapach marihuany. Taryfikator sugeruje jednak, że klubowe finanse nie ucierpią zbyt mocno z tego powodu.

Kilkaset euro kary. Kibice klubu Viniciusa odrobinę przesadzili na trybunach

W lutym 2025 roku, Vinicius wraz z grupą inwestorów przeznaczył blisko 10 milionów euro na kupno portugalskiej drużyny Alverca. Należy do nich ponad 70 procent udziałów. Krótko później doszło do długo wyczekiwanego w tej części Portugalii awansu do ekstraklasy. Sytuacja układa się bardzo dobrze, aczkolwiek portugalskie media obiegła dość zaskakująca informacja.

Reklama

Delegat ze strony gości Rafael Andrade zgłosił, że z jednej z trybun z fanami klubu Alverca przez cały mecz czuć było bardzo mocno zapach marihuany i wywoływał on dyskomfort. Dochodził on z sektora, który znajdował się za ławką rezerwowych piłkarzy Santa Clary, która na mecze ligowe na kontynencie przybywa z Azorów. Marihuana nie była jednak jedynym problemem w związku ze spotkaniem 23. kolejki Ligi Portugal

Oprócz tego, kibice gospodarzy dopuszczali się obelg do trenera Santa Clary oraz Goncalo Paciencii, napastnika gości. Z trybun w wulgarny sposób krzyczano do byłego piłkarza Eintrachtu Frankfurt, aby nie pojawiał się więcej na stadionie. Komisja Dyscyplinarna nałożyła na zespół piłkarza Realu Madryt grzywnę w wysokości 765 euro. Powodem zapisanym w protokole było niewłaściwe zachowanie publiczności.

Na razie udana inwestycja Viniciusa. Co dalej?

Alverca zajmuje 10. miejsce w tabeli Ligi Portugal. Polskie trio z FC Porto zagra z tym zespołem w rundzie wiosennej dopiero na początku maja, u siebie. Drużyna należąca do Viniciusa i innych inwestorów jest beniaminkiem rozgrywek. To dla klubu z Alverca do Ribatejo powrót do ekstraklasy portugalskiej po dwóch dekadach przerwy.

Do końca sezonu pozostało 10 kolejek, a Alverca ma nad strefą spadkową 8 oczek przewagi. Do europejskich pucharów zdecydowanie za daleko, bo blisko 20 punktów straty.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga

Jak PZPN i Śląsk Wrocław wspólnie skompromitowali polską piłkę nożną

redakcja
10
Jak PZPN i Śląsk Wrocław wspólnie skompromitowali polską piłkę nożną

Inne ligi zagraniczne