W Pogoni zawiódł, w nowym klubie już błysnął. Co za gol! [WIDEO]

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

30 lipca 2026, 13:14 • 3 min czytania 2

Reklama
W Pogoni zawiódł, w nowym klubie już błysnął. Co za gol! [WIDEO]

Pogoni udało się odzyskać pieniądze wydane przed rokiem na Sama Greenwooda Na 24-letniego pomocnika skusiło się drugoligowe Bristol City. Kiedy Lech i Górnik rywalizowały w Lidze Mistrzów, Anglik nieoficjalnie debiutował na stadionie „The Robins”.

Reklama

Z Ashton Gate przywitał się trafieniem z rzutu wolnego. Poprzedniego gola też strzelił w ten sposób.

Greenwood zaczął strzelanie w nowym klubie

Bristol City wróciło po wakacyjnej przerwie na Ashton Gate. Średniak Championship podejmował w sparingu uczestnika ostatniej edycji Ligi Mistrzów, Newcastle. W pierwszym domowym występie pod wodzą Michaela Skubali „The Robins” rozbili ekipę z Premier League 4:1.

Wynik spotkania w 27. minucie otworzył sprzedany tego przez lata Pogoń Sam Greenwood. W Szczecinie pomocnik wiele czasu nie spędził. Do klubu trafił zeszłego lata. Oczekiwania były olbrzymie, ale Anglik zdecydowanie im nie sprostał.

24-latek strzelanie w nowym klubie rozpoczął w identycznym stylu, w jakim zakończył w poprzednim – po strzale z rzutu wolnego. W ten sposób w lutym 2026 roku pokonał Adriana Chovana z Termaliki. Był to trzeci gol Anglika w koszulce Pogoni. Poprzednie też strzelił przy Karłowicza. Tym razem bezpośrednio z wolnego pokonał sprowadzonego tego lata Ewena Jaouena, który dotąd grał jedynie w drugiej lidze francuskiej. Za 20-letniego Francuza Newcastle zapłaciło Reims aż 21,5 mln euro. To czwarta największa sprzedaż w historii tego klubu.

Reklama

Ustrzelił odwiecznego rywala

Rzut wolny, który zamienił potem gola, Greenwood sam zresztą wywalczył. Bramka ta była dla 24-latka wyjątkowa, ponieważ pochodzi on z Sunderlandu i jest wychowankiem „Czarnych Kotów”. A to przecież najwięksi rywale Newcastle. W pierwszym zespole nie miał jednak nigdy okazji zagrać. – Dużo pracuję nad rzutami wolnymi. To było świetne uczucie [strzelić takiego gola]. Smakowało jeszcze bardziej, jako że od dziecka kibicuję Sunderlandowi – mówił w pomeczowym wywiadzie dla klubowych mediów.

Na mogącym pomieścić 27 tysięcy widzów Ashton Gate zjawiło się 21 tysięcy fanów „The Robins”. Greenwood przyznał, że był zachwycony atmosferą na stadionie: – Wynik był dobry, nie złapaliśmy żadnych kontuzji, wszystko poszło odpowiednio. Świetnie było zagrać po raz pierwszy na Ashton Gate. Kibice byli znakomici. Są naszym dwunastym zawodnikiem. Potrzebujemy ich przez cały sezon, są dla nas bardzo ważni. Musimy dla nich walczyć. Jestem przekonany, że jak zawsze będą dawać z siebie wszystko. 

Reklama

Przeciwko „Srokom” Greenwood rozegrał 73 minuty. Z boiska schodził przy stanie 3:0. Zmienił go wracający z wypożyczenia Samuel Bell.

Oficjalny debiut w nowych barwach Greenwood zaliczy zapewne 6 sierpnia w pierwszej rundzie Pucharu Ligi z czwartoligowym Walsall. Pierwszy po powrocie występ w Championship zanotuje natomiast 15 sierpnia. Bristol City podejmie wówczas Millwall, które w poprzednim sezonie zagrało w barażach o Premier League. Sparing z jego drużyną okazał się ostatnim meczem Eddiego Howe’a na ławce Newcastle. 48-latek podał się do dymisji.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama