W końcówce okna transferowego kolejny zawodnik chciał odejść z Realu Madryt. W ostatnim czasie grał bardzo mało i był entuzjastycznie nastawiony do zmiany otoczenia. Na tyle, że zdążył pożegnać się z osobami pracującymi w ośrodku treningowym w Valdebebas. Gdy dowiedział się o odrzuceniu oferty przez Królewskich, nie chciał trenować razem z drużyną.
Za Los Blancos stosunkowo spokojne okno transferowe, przynajmniej w kontekście zawodników. W pierwszej połowie stycznia zwolniony został przecież Xabi Alonso i zastąpił go Alvaro Arbeloa. Do drużyny nie dołączył jednak żaden nowy piłkarz spoza klubu. Real nie chciał dokonywać także transferów wychodzących, poza zaplanowanym już wcześniej wypożyczeniem Endricka do Olympique Lyon.
Zdążył się pożegnać, ale zostanie w Realu
W ostatnich dniach okienka w Madrycie pojawiła się jednak oferta za Frana Garcię. Jak informuje The Athletic, wypożyczyć do końca sezonu chciało go Bournemouth, którego trenerem jest Andoni Iraola. Obaj panowie współpracowali już w przeszłości, konkretnie w latach 2020-23, w Rayo Vallecano. Lewy obrońca bardzo chciał przenieść się do Anglii i pożegnał się już z niektórymi osobami w Valdebebas.
Real pozostał jednak nieugięty i podtrzymał decyzję o braku transferów wychodzących w styczniu. Garcia był tak rozczarowany decyzją klubu, że nie był w stanie normalnie trenować i poprosił, by na sobotnim treningu odbyć ćwiczenia indywidualne. Według zagranicznych źródeł, wciąż możliwe jest jego odejście, ale dopiero w letnim oknie transferowym.
W ostatnim czasie Fran Garcia spędzał na boisku bardzo mało czasu. Pierwszym wyborem na lewej obronie jest Alvaro Carreras, a w hierarchii Arbeloi na tej pozycji przed Garcią jest jeszcze nominalny środkowy pomocnik Eduardo Camavinga, który grał tam także za kadencji poprzednich trenerów. To właśnie wymieniona dwójka występowała w ostatnich meczach Królewskich. Należy pamiętać, że w odwodzie pozostaje jeszcze Ferland Mendy.
Garcia jest wychowankiem Realu, natomiast latem 2020 roku został wypożyczony do Rayo, a rok później wykupiony za dwa miliony euro. Przed sezonem 2023/24 wrócił jednak do macierzystego klubu. Real odkupił go wówczas za pięć milionów euro. Lewy obrońca rozegrał w barwach Los Blancos 100 spotkań, w których strzelił trzy gole i zaliczył 12 asyst.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kolejne miasto powalczy o organizację finału Ligi Mistrzów
- Media: Mistrz Europy wypada na wiele tygodni
- Trener Realu twierdzi, że nie jest… Gandalfem. Szkoda, bo by się przydał
Fot. Newspix.pl