FIFA zarzuca UEFA sianie dezinformacji. „Bezpodstawne sugestie”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

29 września 2026, 16:26 • 4 min czytania 0

Reklama
FIFA zarzuca UEFA sianie dezinformacji. „Bezpodstawne sugestie”

Po fiasku sprywatyzowania przez FIFA części praw komercyjnych UEFA chciała sprawy karnej wobec Gianniego Infantino. Europejska federacja zarzucała znaczące zaniżenie szacowanej przez FIFA wartości przedsiębiorstwa, które miało odpowiadać za dystrybucję praw. FIFA odbija teraz piłeczkę, twierdząc, że UEFA próbuje siać dezinformację, by wpłynąć na marcowe wybory. Podczas nich Infantino spodziewa się wyboru na kolejną kadencję.

Reklama

Kontrowersyjny projekt FIFA

Niedługo po zakończeniu mistrzostw świata FIFA zapowiedziała utworzenie FIFA Forward Enterprise. Organizacja ta miała przejąć prawa komercyjne do turniejów spod szyldu FIFA. Prywatni inwestorzy mogliby nabyć 20% udziałów w spółce wycenianej przez FIFA na około 20 miliardów dolarów. Wartość tej transakcji miałaby zatem wynieść około cztery miliardy dolarów. Pierwsze skrzypce wśród inwestorów miał odgrywać Thrive Eternal. To fundusz zarządzany przez Thrive Capital, którego twórcą jest Joshua Kushner – brat zięcia Donalda Trumpa.

UEFA poszła na zwarcie

Po licznych protestach, na czele z bojkotem przez UEFA, AFC, czy CONCACAF udziału w turniejach spod szyldu FIFA, światowa federacja piłkarska zamroziła projekt. Na samym sprzeciwie UEFA nie poprzestała. Organizacja, której przewodzi Aleksander Ceferin, chciała sprawy karnej przeciwko Gianniemu Infantino. W sierpniu UEFA zwróciła się do sądu federalnego USA z prośbą o pozwolenie na dostęp do zeznań i dokumentów, które miałyby zostać użyte w sprawie.

Reklama

Według UEFA Infantino opracował utworzenie FFE w tajemnicy przed Radą FIFA, konfederacjami kontynentalnymi i stowarzyszeniami członkowskimi. W projekcie udział miała brać tylko niewielka grupa doradców i inwestorów, przy ominięciu standardowych procedur FIFA. UEFA twierdzi, że szacowana na 20 miliardów dolarów wartość przedsiębiorstwa znacząco zaniża wartość praw handlowych FIFA. Dodano, że kwoty tej nie określił niezależny rzeczoznawca. Według UEFA uczciwa wycena „znacznie przekraczałaby 30 miliardów”.

FIFA odbija piłeczkę

Jak informuje agencja Reuters, 29 września FIFA zwróciła się do sądu federalnego USA o odrzucenie wniosku UEFA. W swym wniosku FIFA pisze, że złożone przez UEFA dokumenty zawierały „liczne fałszywe lub wprowadzające w błąd stwierdzenia na temat FIFA oraz Infantino”.

– UEFA bez żadnych podstaw sugeruje, że pan Gianni Infantino chciał czerpać korzyści osobiste z propozycji FFE. Jak zostało wyjaśnione, plan FFE podlegał zatwierdzeniu przez oba stowarzyszenia członkowskie FIFA oraz Radę FIFA, a FFE podlegałoby nadzorowi obu grup w ramach FIFA. Sugestie, że pan Infantino naruszył jakiekolwiek prawo lub zasadę etyczną, są kategorycznie bezpodstawne – czytamy.

FIFA w złożonym w Południowym Dystrykcie Florydy piśmie dodaje, że UEFA „celowo lub z ignorancji” myli wartość kapitału własnego z wartością przedsiębiorstwa. Według FIFA europejska federacja „rozpowszechnia dezinformację”, która ma na celu próbę wpłynięcia na marcowe wybory, podczas których Infantino spodziewa się wybrania go na kolejną kadencję.

Reklama

– Bez wątpienia początkowa wycena kapitału własnego FFE, czyli wartość, która pozostaje dla akcjonariuszy po spłaceniu wszelkich długów, wyniosła 20 miliardów dolarów. Materiały rozesłane do stowarzyszeń członkowskich FIFA wskazują, że całkowita wartość przedsiębiorstwa FFE, czyli cała wartość firmy, znacznie przekroczyła 30 miliardów dolarów. W rzeczywistości wartość przedsiębiorstwa FFE była dwa razy większa od wartości kapitału własnego, więc znacznie przekraczała wartość, którą UEFA uważa za uczciwą – dodano.

W ubiegłym tygodniu Infantino zwrócił się do wszystkich 211 krajów członkowskich z propozycją przeprowadzenia niezależnego przeglądu procesu decyzyjnego organu zarządzającego. Natomiast 28 września szwajcarski działacz zadeklarował, że podczas posiedzenia Rady FIFA, które zaplanowano na 15 października, jest skłonny omówić kwestię milionowych wypłat dla krajów zrzeszonych w światowej federacji.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama