Fenerbahce ma następcę Szymańskiego. Blisko 30 mln euro na stole

Marcin Ziółkowski

07 stycznia 2026, 18:04 • 3 min czytania 5

Tureckie uniwersum piłkarskie lubi zaskakiwać. Nie trzeba sięgać pamięcią daleko – transfer Victora Osimhena za 70 milionów euro do Galatasaray zaskoczył niemal wszystkich. Tym razem mowa o rywalach mistrza kraju. Choć kwota, którą zapłaci Fenerbahce za nowego zawodnika nie jest tak wysoka – to równie zaskakująca. Następca Sebastiana Szymańskiego to piłkarz z Serie A i będzie kosztować około 30 milionów euro. Fenerbahce nie traci wiary w walce o mistrzostwo kraju.

Fenerbahce ma następcę Szymańskiego. Blisko 30 mln euro na stole
Reklama

Fenerbahce chce mieć lepszych obcokrajowców w składzie

Czas świąteczno-noworoczny jak zwykle potęguje liczbę transferowych plotek i newsów. Klub ze Stambułu chce pozbyć się przede wszystkim trzech obcokrajowców. Mowa była o Sebastianie Szymańskim, Rodrigo Becao oraz Youssefie En-Nesyrim. Łączy ich głównie kwestia bycia stranierim. Klub chce na wiosnę zagwarantować sobie więcej boiskowej jakości.

Polak w ostatnim czasie obniżył też poziom swoich występów, a Brazylijczyk okazał się transferowym niewypałem, choć w Serie A był jednym z najlepszych obrońców spoza drużyn grających w europejskich pucharach.

Reklama

W rozgrywkach ligowych strata do Galatasaray wynosi zaledwie trzy oczka, a Super Lig osiągnęła połowę sezonu. Fenerbahce czeka na mistrzostwo od 2014 roku.

Doskonale wydaje się zdawać z tego sprawę Domenico Tedesco. W roli następcy Sebastiana Szymańskiego widzi Matteo Guendouziego. Francuz gra w Lazio od 2023 roku. W Serie A uzbierał 85 spotkań, w których strzelił pięć goli i zanotował siedem asyst. To pomocnik, który co prawda średnio potrafi utrzymywać nerwy na wodzy, ale jest bardzo aktywny w środku pola.

Według informacji Fabrizio Romano, reprezentant Francji będzie kosztować wicemistrzów Turcji około 30 milionów euro. Transfer jest na etapie końcowych detali biurokratycznych.

Oznacza to kolejną świetną sprzedaż Lazio w zimowym oknie transferowym. Przed paroma dniami do West Hamu za zbliżoną sumę powędrował Valentin „Taty” Castellanos. Odblokuje to też kolejne możliwości rynkowe dla rzymian. Latem nie mogli oni dokonywać jakichkolwiek ruchów z racji na transferowe embargo.

Na ten moment wiadomo, że kadrę zespołu Maurizio Sarriego ma wzmocnić Kenneth Taylor z Ajaksu, a także napastnik Petar Ratkov z Red Bull Salzburg. Sporo mówi się także na temat Rubena Loftusa-Cheeka z Milanu.

Sytuacja Szymańskiego

W kontekście Polaka w ostatnim czasie wymieniano Eintracht Frankfurt, PSV Eindhoven, a przede wszystkim – Olympique Lyon. Bardzo możliwe, że kierunek francuski docelowo będzie miejscem przeprowadzki. Yagiz Sabuncuoglu poinformował bowiem, że Fenerbahce jest w negocjacjach ze Stade Rennes, w którym gra obecnie Przemysław Frankowski.

Klub z Bretanii należy do tych bogatszych z poziomu Ligue 1. Właścicielem jest miliarder Francois-Henri Pinault, prywatnie mąż Salmy Hayek. Finanse nie będą stanowić tutaj problemu. Nie tak dawno Pinault pokazał to, sprowadzając z Arabii Saudyjskiej Seko Fofanę za 20 milionów euro.

Fenerbahce chce uzyskać minimum 10 milionów euro ze sprzedaży Polaka. Minimalnie niższa słowna oferta (dziewięć milionów) ze strony PSV została już odrzucona.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Niemcy

Reprezentant Polski skorzystał z rady Podolskiego. „Poldi miał rację”

Michał Kołkowski
3
Reprezentant Polski skorzystał z rady Podolskiego. „Poldi miał rację”
Ekstraklasa

Faworyci w Ekstraklasie wygrywają tylko dwa na pięć meczów

AbsurDB
11
Faworyci w Ekstraklasie wygrywają tylko dwa na pięć meczów
Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama