Estevao może odetchnąć. Mundial nadal na horyzoncie

Marcin Ziółkowski

19 kwietnia 2026, 21:25 • 3 min czytania 0

Reklama
Estevao może odetchnąć. Mundial nadal na horyzoncie

W ostatnim czasie Chelsea sobie nie radzi. Cztery ligowe potyczki to cztery porażki, z czego wszystkie przegrane do zera. Jednym z niewielu pozytywów w tym sezonie był dla The Blues Estevao. Bohater jednego z meczów z Liverpoolem musiał zejść z boiska już na początku starcia z Manchesterem United. Wygląda na to, że w tym przypadku skończyło się jedynie na strachu. Skrzydłowy może wrócić na dwa ostatnie mecze ligowe, a przy dobrych wiatrach – także na finał FA Cup.

Reklama

Mundial czeka na Estevao. Dość łagodna diagnoza w kontekście zdrowia nastolatka

Estevao już po kwadransie zszedł z boiska podczas jednego z hitów kolejki. Na Stamford Bridge Chelsea podejmowała Manchester United. Kibice The Blues mogli tylko z zaniepokojeniem śledzić media społecznościowe w poszukiwaniu najnowszych wiadomości w sprawie swojej gwiazdy.

Choć udało się uniknąć bardzo negatywnych scenariuszy, to Estevao wróci do gry dopiero za miesiąc. Według informacji Cahe Moty z Ge Globo, młoda gwiazda brazylijskiej kadry ma wrócić w drugiej połowie maja, na kilka dni przed ogłoszeniem kadry na mistrzostwa świata przez Carlo Ancelottiego.

Reklama

Estevao doznał lekkiego urazu prawego uda. Jest to więc podobna kontuzja do tej, która wykluczyła go z gry pomiędzy lutym a marcem. Brazylijczyk tym samym rozpoczyna proces rehabilitacji, aby być gotowym na mistrzostwa świata. Oczekiwania wobec Canarinhos są ogromne. Brazylia na szósty tytuł mistrzów świata czeka od 2002 roku.

Dość przyznać, że Estevao w swoim życiu widział co najwyżej triumfy rodaków w Copa America. 18-latek uważany jest za jedną z największych nadziei na dobry wynik w Ameryce Północnej. W marcu Estevao nie brał udziału w zgrupowaniu reprezentacji, z uwagi na chęć dokończenia rehabilitacji w klubie. Wielu widzi w nim naturalnego następcę Neymara, którego czas w drużynie narodowej powoli dobiega końca. Występ gwiazdy Santosu w samym turnieju ciągle stoi pod znakiem zapytania, choć w Serie A jest ważnym ogniwem zespołu.

Brazylijski skrzydłowy w tym sezonie był jednym z największych pozytywów The Blues. We wszystkich rozgrywkach strzelił osiem goli i zanotował trzy asysty w 36 występach. Chelsea po 33 kolejkach ma na koncie 48 punktów. Oznacza to siedmiopunktową stratę do strefy Ligi Mistrzów.

Reprezentacja Canarinhos wystąpi na najbliższym mundialu w grupie C. Podejmą oni Maroko, Haiti oraz Szkocję. Trzy z czterech drużyn z tej grupy mierzyły się ze sobą także w 1998 roku (zamiast piłkarzy z Karaibów – Norwegia). Brazylijczycy dotarli we Francji do finału imprezy, przegrywając 0:3 z gospodarzami w meczu o trofeum.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama