Manchester United zremisował na wyjeździe w 20. kolejce Premier League z Leeds United 1:1. Na pomeczowej konferencji prasowej Ruben Amorim między wierszami zasugerował, że nie jest zadowolony z pracy osób działających za kulisami, m.in. przy transferach. Rośnie więc napięcie między trenerem a dyrektorem sportowym Jasonem Wilcoxem, o czym w ostatnich dniach informowały brytyjskie media. Słowa Amorima z konferencji prasowej mocno skrytykował Jamie Carragher.
Czerwone Diabły zajmują szóste miejsce w Premier League. Biorąc pod uwagę otoczkę wokół klubu w ostatnich miesiącach, nie jest to najgorsza pozycja. Wynika ona jednak bardziej ze słabości rywali konkurujących o miejsce w top 4, niż dobrej postawy United. Drużyna Rubena Amorima wygrała bowiem zaledwie jedno z ostatnich pięciu spotkań w Premier League. W 20. kolejce mierzyła się z Leeds United. Z Elland Road zdołała wywieźć jedynie remis.
„Nie jest wystarczająco dobry, aby być menedżerem Manchesteru United”
Na pomeczowej konferencji prasowej Amorim został zapytany m.in. o to czy czuje wsparcie zarządu. W ostatnich dniach w brytyjskiej prasie pojawiły się informacje dotyczące spięć trenera z pionem sportowym nt. kwestii taktycznych czy transferów.
– Przyszedłem tutaj, aby być menadżerem Manchesteru United, a nie trenerem Manchesteru United. To jest jasne. Wiem, że moje nazwisko to nie Tuchel, nie Conte, nie nazywam się Mourinho, ale jestem menadżerem Manchesteru United i tak będzie przez 18 miesięcy lub do czasu, kiedy zarząd zdecyduje się na zmianę – mówił Portugalczyk. – Chcę podkreślić, że przyszedłem tutaj, aby być menadżerem Manchesteru United, a nie trenerem. Każdy departament: pion skautingu, dyrektor sportowy, musi wykonywać swoją pracę. Ja będę to robił przez 18 miesięcy.
🚨 Rúben Amorim: “I came here to be the manager of Man United, NOT the coach”.@BeanymanSports 🎥 pic.twitter.com/tcU3ct6RTB
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 4, 2026
Słowa Amorima mogą wskazywać na to, że nie ma takiego wpływu na rzeczy, na które chciałby go mieć, m.in. na transfery. Jego słowa w Sky Sports mocno skrytykował Jamie Carragher.
– On nie jest w pozycji, aby kwestionować tych, którzy go mianowali. Nie jest wystarczająco dobry, aby być menedżerem Manchesteru United i obecnie ledwo nadaje się do zarządzania w Premier League – komentował były reprezentant Anglii.
Amorim dzisiejszą wypowiedzą dolał oliwy do ognia. Pozostaje wiele pytań dotyczących przyszłości klubu z Old Trafford. Jak będą wyglądały najbliższe tygodnie w United? Czy drużyna zostanie wzmocniona w styczniu? Jak długo Amorim wytrzyma na stanowisku trenera… tj. menadżera?
Każda taka wypowiedź, których ostatnio jest więcej, zdaje się skracać jego pobyt w Manchesterze.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Tragedia przed meczem Premier League. Nie żyje jeden z kibiców
- Euforia w Londynie. W czerwonej i niebieskiej części
- 23 mecze i koniec. Przełamanie czerwonej latarni Premier League
Fot. Newspix.pl