Leeds United zremisowało na Elland Road w 20. kolejce Premier League z Manchesterem United 1:1. Przed rozpoczęciem meczu jeden z kibiców przebywających na trybunach poczuł się źle i potrzebna była pomoc medyczna. Niestety, życia tego człowieka nie udało się uratować.
Komunikat w tej sprawie kilka godzin po meczu za pośrednictwem mediów społecznościowych wydało Leeds United.
– Klub Leeds United jest załamany informacją o śmierci jednego z kibiców, który zmarł […] przed dzisiejszym meczem. W tym wyjątkowo trudnym czasie wszyscy członkowie klubu są myślami z rodziną i przyjaciółmi kibica.
🤍 Leeds United is devastated to confirm that a supporter sadly passed away following a medical emergency ahead of today’s game.
The thoughts of everyone at the club are with the family and friends of the supporter at this exceptionally difficult time.
— Leeds United (@LUFC) January 4, 2026
Do groźnego zdarzenia doszło także przed spotkaniem Fulham z Liverpoolem. Wystartowało ono z kilkunastominutowym opóźnieniem. Powód był podobny – zespół medyczny musiał udzielić pomocy osobie znajdującej się na Craven Cottage. Klub nie udzielił komentarza, ale oby ta historia zakończyła się pozytywnie.
Podział punktów w starciu Leeds z Manchesterem
Starcie Leeds z Manchesterem nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych. Pierwszego gola już w siódmej minucie strzelił Matheus Cunha, ale nie został on uznany, bo jeden z jego kolegów znajdował się w tej akcji na pozycji spalonej. Jeszcze w pierwszej połowie świetną okazję miał Dominic Calvert-Lewin, ale piłka po jego strzale głową odbiła się od słupka. Wynik spotkania w 62. minucie otworzył Brendan Aaronson, który wyprzedził Aydena Heavena i pokonał Senne Lammensa.
Radość Leeds nie potrwała długo, bo już po trzech minutach, po podaniu Zirkzee wyrównał Cunha. Obie drużyny w końcówce mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mógł to zrobić m.in. Cunha, który w jednej sytuacji uderzył w słupek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Rozkręciło się spotkanie na Elland Road! ⚽
Aaronson otwiera wynik spotkania, Cunha wyrównuje, a do końca jeszcze około 20 minut 🔥
📺 Oglądaj: https://t.co/1wptvdwN5f pic.twitter.com/hVUshmmiTl
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 4, 2026
Dobra seria Leeds United trwa więc dalej. Podopieczni Daniela Farke nie przegrali już od siedmiu meczów. Tak niemiecki trener skomentował występ swojej drużyny:
– Zagraliśmy kolejny bardzo ambitny i naprawdę dobry mecz. Myślę, że pod względem piłkarskim nie był to nasz najlepszy dzień. Mimo wszystko znaleźliśmy sposób, żeby znów grać jak równy z równym i szczerze mówiąc, jestem trochę rozczarowany, że nie zdobyliśmy trzech punktów. Być może to też wiele mówi – jesteś beniaminkiem i nie przegrałeś siedmiu meczów w Premier League, a mimo to jesteś rozczarowany remisem z Manchesterem United, mimo że w zespole brakuje wielu kluczowych graczy – podsumował Farke.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Chelsea bez kierunku. Maresca przegrał z systemem, nie z wynikami
- 23 mecze i koniec. Przełamanie czerwonej latarni Premier League
- Sterling na wylocie z Chelsea. Dwa londyńskie kluby w grze
- Bournemouth z nowym bramkarzem. „Nie mogłem się nie zgodzić”
Fot. Newspix.pl