Zieliński skrytykował pracę arbitra. „Co chwilę czegoś szukał”

Mikołaj Duda

05 października 2026, 23:41 • 2 min czytania 4

Reklama
Zieliński skrytykował pracę arbitra. „Co chwilę czegoś szukał”

Reprezentacja Polski zakończyła zgrupowanie porażką w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Kadra Jana Urbana tym samym straciła szanse na pierwsze miejsce w grupie, dające powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów. Głos po porażce w Zenicy zabrał Piotr Zieliński, który pod nieobecność Roberta Lewandowskiego pełnił rolę kapitana. 

Reklama

Pomocnik Interu Mediolan wypowiedział się przed kamerami TVP Sport. Jego zdaniem reprezentacja Polski stworzyła sobie okazje na strzelenie gola, jednak zabrakło ich wykończenia, co przy jego zdaniem trudnej nawierzchni, było konieczne. Otwarcie stwierdził, że sytuacja się skomplikowała.

– Tak, boli. Mieliśmy swoje sytuacje, a na takim boisku, ciężkim do grania, trzeba je wykorzystywać i byśmy rozmawialiśmy o innym rezultacie, a tak niestety. Strzelili z karnego i przegrywamy mecz. To, co zdołaliśmy wykreować, trzeba było zamienić na gole, a taka jest piłka, że czasami nie chce wejść. Staraliśmy się, żeby w drugiej połowie też stworzyć jakieś klarowne sytuacje, ale było ich mniej. Ciężki mecz. No i nic. Chcieliśmy wygrać, a przegrywamy i komplikujemy sobie sytuacje – powiedział Piotr Zieliński w rozmowie z TVP Sport.

„Co chwilę czegoś szukał”. Piotr Zieliński skrytykował pracę sędziego

Piotr Zieliński jednak niezmiennie wierzy, że reprezentacja Polski w takim kształcie może dalej funkcjonować i przynieść kibicom jeszcze wiele powodów do radości.

– Zdaje sobie sprawę, że będzie dużo różnych rozmów i analiz, w jakim kierunku to idzie, ale ja cały czas wierzę w tę drużynę. Widzę jakość. Dzisiaj, gdybyśmy strzelili gole, to byśmy rozmawiali o innym wyniku. Trzeba przeanalizować te cztery różne mecze. Brakowało gdzieś energii w różnych fragmentach tego spotkania, ale mogliśmy je wygrać. Komplikujemy sobie sytuację, ale ja wierzę w tę drużynę i że da jeszcze dużo radości kibicom.

Reklama

Kapitan reprezentacji Polski nie jest za to zadowolony z pracy sędziego. Dokładnie nie widział sytuacji, w której Jan Bednarek sprokurował rzut karny, jednak generalnie ocenił, że arbiter z Francji cały czas szukał powodów, by coś odgwizdać.

– Byłem blisko, ale nie widziałem zagrania ręką. Sędzia przy każdej stykowej sytuacji zatrzymywał się i sprawdzał, Wy pewnie wiecie lepiej, bo widzieliście na powtórkach. Nie wiem jak to wyglądało, ale podjął taką decyzję, więc jakieś argumenty miał, ale co chwilę szukał czegoś.

Reprezentacja Polski kończy zgrupowanie z czterema punktami na koncie i bez szans na wygranie grupy. Szwecja uporała się z Rumunią, więc nad ostatnim miejscem ma cztery oczka zapasu.

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Liga Narodów

Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków

Patryk Idasiak
11
Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków
Piłka nożna

Napastnik młodzieżówki ocenił decyzję Brzęczka. „Zaskoczenie”

Duda  &  Długosz
0
Napastnik młodzieżówki ocenił decyzję Brzęczka. „Zaskoczenie”

Piłka nożna

Reklama
Liga Narodów

Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków

Patryk Idasiak
11
Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków
Piłka nożna

Napastnik młodzieżówki ocenił decyzję Brzęczka. „Zaskoczenie”

Duda  &  Długosz
0
Napastnik młodzieżówki ocenił decyzję Brzęczka. „Zaskoczenie”