Portugalczyk odejdzie z Legii. Papszun: Ma wolną rękę w szukaniu klubu

Przemysław Michalak

12 stycznia 2026, 19:09 • 2 min czytania 18

Zimą z Legii Warszawa odeszli już Noah Weisshaupt i Marco Burch, ale to zapewne nie koniec. Następny w kolejce do pożegnania się z Łazienkowską jest Claude Goncalves.

Portugalczyk odejdzie z Legii. Papszun: Ma wolną rękę w szukaniu klubu
Reklama

Potwierdził to sam Marek Papszun po poniedziałkowym sparingu z Puskas Akademia (1:1).

Claude Goncalves odejdzie z Legii. Marek Papszun go nie chce

– Właściwie wszyscy grają po równo, oprócz Claude’a Goncalvesa. Jego sytuacja jest trudna, bo mamy nadmiar środkowych pomocników i na dziś niełatwo będzie mu wywalczyć miejsce. Claude ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu – powiedział trener Wojskowych, cytowany przez Legia.net.

Reklama

– Mówiłem już o tym, że rywalizujemy na jednym froncie i na pewnych pozycjach jest za dużo zawodników, tym bardziej, że troszkę zmieniliśmy system i funkcjonowanie pewnych graczy na boisku. Na innych pozycjach właściwie wszyscy grają po równo – dodał Papszun.

Goncalves jest w Legii od lata 2024 roku. Stołeczny klub zakontraktował go z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, gdy wygasała mu umowa w Łudogorcu. Początki Portugalczyka w Polsce były niezwykle trudne, a on sam mówił nawet o depresji w tym czasie. Dopiero pod koniec ubiegłego sezonu doświadczony pomocnik na dłużej wskoczył do składu i w kilku meczach pokazał się z bardzo dobrej strony.

Ten sezon Goncalves zaczął w podstawowej jedenastce, lecz szybko doznał kontuzji stawu skokowego i w drugiej części rundy odegrał już marginalną rolę.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

18 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama