Chelsea już planuje łowy. Priorytetem świeży debiutant

Kacper Korpak

05 października 2026, 00:14 • 3 min czytania 0

Reklama
Chelsea już planuje łowy. Priorytetem świeży debiutant

Jeszcze chwilę temu interesowaliśmy się poczynaniami klubów w trakcie letniego okienka transferowego. W Anglii potrafili wydawać ponad 100 baniek na Morgana Rogersa, Enzo Fernandeza czy Elliota Andersona. Rynek się co prawda zamknął, ale kluby dalej myślą o wzmocnieniach. Chelsea marzy się nowy środkowy pomocnik. The Blues wytypowali już nawet kandydata i są na pole position, by go „złowić”. 

Reklama

Chelsea rusza na łowy. Chcą pomocnika z reprezentacji Anglii

Chelsea bardzo mocno rozważa pozyskanie Alexa Scotta z Bournemouth. Pomocnik w barwach Wisienek występuje od 2023 roku. Wcześniej reprezentował barwy Luton Town. Mimo młodego wieku Scott ma już na swoim koncie 85 występów w Premier League. Podobną liczbę meczów rozegrał na zapleczu najlepszej angielskiej ligi. Łącznie na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych rozegrał 168 spotkań, w których strzelił 10 goli i zanotował tyle samo asyst.

O zawodniku jest ostatnio dosyć głośno – 23-latek zaliczył bowiem debiut w reprezentacji. W spotkaniu Ligi Narodów z Czechami otrzymał 20 minut na pokazanie swoich umiejętności. Jego dyspozycja była na tyle dobra, że następne starcie z Chorwacją zaczął już w podstawowym składzie Trzech Lwów. Thomas Tuchel jest bardzo zadowolony z postawy pomocnika.

Matt Law donosi, że Chelsea jest na pole position w walce o tego gracza.

Reklama

Bardzo duże znaczenie ma jego wszechstronność, bo potrafi grać w zasadzie na każdej pozycji w środku pola. W poprzednim sezonie swoim golem zapewnił zwycięstwo nad Arsenalem. Wystąpił w aż 37 na 38 spotkań w Premier League. Pod wodzą Iraoli Scott nauczył się świetnie czytać grę, dużo więcej pracuje też w defensywie. Jest pomocnikiem typu box-to-box, chętnym do biegania w obie strony. Lubi holować piłkę, ściąga w ten sposób na siebie obrońców, robiąc przestrzeń partnerom z drużyny.

Dla Bournemouth wielką sprawą było to, że udało się tego gracza zatrzymać.

Podejście numer dwa

Podchody pod Scotta Chelsea robiła już pod koniec sierpnia. Wtedy The Blues szukali ekspresowo zastępcy za Enzo Fernandeza, który dołączył do Manchesteru City. Pomocnik Bournemouth był jedną z dwóch głównych opcji. Wisienki otrzymały nawet oficjalną ofertę opiewającą na 60 milionów funtów. Ta kwota nie przekonała ich jednak do sprzedaży swojego gracza.

Reklama

Potem Chelsea desperacko próbowała dopiąć ruch Lamine Camary z AS Monaco. W tym przypadku także się nie udało, a Xabi Alonso nie zyskał żadnego nowego pomocnika do swojej kadry. Teraz w Londynie działają jednak na spokojnie i po głębokiej analizie, stwierdzili, że to właśnie Scott jest brakującym elementem układanki hiszpańskiego szkoleniowca.

Na ten moment trudno jednak przesądzać o tym ruchu. Scott wzbudza bowiem zainteresowanie wielu innych zespołów. O jego usługi zabiegają także Arsenal i Liverpool, a zainteresowanie wyrażał też Manchester United, ale to Chelsea była najmocniej zdeterminowana i cały czas się taką wydaje.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama