Bośniacy bardzo zadowoleni. „Palą się do gry”

Antoni Figlewicz

06 października 2026, 08:27 • 2 min czytania 2

Reklama
Bośniacy bardzo zadowoleni. „Palą się do gry”

Selekcjonera bośniackiej kadry witały w sali konferencyjnej brawa. Sergej Barbarez przyznał nie wprost, że są one w jakimś stopniu zasłużone, bo reprezentacja zagrała dobre spotkanie i ma przed sobą interesującą przyszłość.

Reklama

– Poprowadziłem kadrę w trzydziestu spotkaniach. Czy ten mecz był moim najlepszym w roli selekcjonera? Było już kilka takich meczów, choćby z Walią czy z Włochami w barażu. Ważna jest odpowiedź zawodników na moje pomysły taktyczne. Pod względem technicznym mam bardzo dobrych zawodników, dobrze reagowali także na zmianę formacji. W sumie nie daliśmy za wiele pograć Polakom – ocenił Barbarez.

Bośniacy rosną. Za nimi bardzo udane zgrupowanie

Ostatni czas jest dla Bośniaków bardzo udany. Podczas tego zgrupowania podopieczni Barbareza nie przegrali ani razu. Remisowali ze Szwecją i Polską, wygrywali z Rumunią i, niestety, z Polską.

– Baliśmy się, jak będzie wyglądał ten czteropak meczów. Teraz jestem jednak bardzo zadowolony, szczególnie po tym meczu. Mieliśmy dobrych zmienników, ta drużyna, cała, naprawdę doskonale biega. To młody zespół, który chce grać – bardzo mnie cieszy, że mam takich piłkarzy do dyspozycji – podsumował trener Bośniaków.

Pytany był też o wolę walki, która towarzyszy jego drużynie. Zespół chwalony jest w lokalnych mediach za nieustępliwość. – Rzeczywiście, chęć wygranej jest w naszej reprezentacji ogromna. Gromadzę w kadrze zawodników, którzy mają wielki zapał, żar, palą się do gry. To daje świeżość, przełożyło się na kilka dobrych akcji. A szczególnie jestem zadowolony z drugiej połowy spotkania z Polską – przyznał Barbarez.

Reklama

Co nie znaczy, że nie ma w tym wszystkim swoich małych problemów. Młoda gwiazda Bośni, Kerim Alajbegović, w meczu z Polską nie zagrał z powodu urazu:

– Kontuzja Alajbegovicia jest naprawdę niegroźna, ale chciałem uniknąć sytuacji podobnej do tej z Dediciem, który swego czasu odniósł poważny uraz. Daliśmy Kerimowi odpocząć – uspokajał lokalnych dziennikarzy trener.

A ci mają powody, by mu ufać. Bronią go wyniki, gra, trwająca zmiana pokoleniowa. Bośniacka piłka reprezentacyjna ma się całkiem nieźle.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Narodów

Reklama
Liga Narodów

Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków

Patryk Idasiak
43
Szymański nie ma prawej nogi, Bednarek to człowiek-nieszczęście. Noty Polaków