Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY!
Mam takie marzenie. Znudzony wciąż takimi samymi meczami na mundialu, chciałbym cofnąć się w czasie. Do początków futbolu. I zobaczyć mecz – w starym kinie. Boisko bez trawy, może żużlowe (było takie na Ruchu, straż pożarna przyjeżdżała w przerwie z huty i polewała wodą, tak się kurzyło, aha, a kobiety szły w poprzek skracając sobie drogę do kościoła, wydeptały nawet ścieżkę, miedzy graczami – Messi a’rebours). Żadnego dachu, ciemnawo, […]
redakcja
• 4 min czytania
2