Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
No to awansowaliśmy. Ponieważ jestem sceptykiem i cynikiem zarazem – na razie to co uważamy za Święto Narodowe, 24 miejsce, jest klęską reprezentacji w koszykówce (nie weźcie tego serio, przekomarzam się jak zwykle), w ręczną i siatkówkę (tam trzecie okazało się porażką, trzecie!), zatem luzik. Jedyne co mnie intryguje, to pytanie ilu Lewandowskich ktoś w Polsce kopnął w tyłek, to hańba. Mojego apelu posłuchał „Super Express” – i wśród „siedmiu ślepców”, jak to nazwali, […]
redakcja
• 2 min czytania
4