Pięć lat temu Jorginho święcił wielkie triumfy. Z Chelsea wygrał Ligę Mistrzów, a z reprezentacją Włoch mistrzostwo Europy. Teraz jego kariera wygląda zupełnie inaczej. Według najnowszych doniesień, uznany piłkarz może mieć poważne kłopoty po tym, jak jego test antydopingowy dał wynik pozytywny.
Jorge Luiz Frello Filho, a więc po prostu Jorginho, pochodzi z Brazylii, ale już jako 15-latek trafił do akademii Hellasu Werona. Posiada także włoskie obywatelstwo, co spowodowało, że jako piłkarz reprezentował właśnie Italię, nie zaś kraj z Ameryki Południowej.
Pomocnik zaliczył fantastyczną karierę. Najpierw przez cztery lata był piłkarzem Napoli, potem przez niespełna pięć lat występował w Chelsea i jeszcze na nieco ponad dwa lata trafił do Arsenalu. Z Europą pożegnał się w 2025 roku, ale bynajmniej nie trafiając na peryferie futbolu. Podpisał kontrakt z Flamengo, decydując się na powrót do Ameryki Południowej.
Jorginho stosował doping?
I to właśnie konfederacja zrzeszająca kraje z tego kontynentu miała przeprowadzić test antydopingowy, który w przypadku Jorginho dał wynik pozytywny. Tak przynamniej twierdzi O Pilhado, brazylijski twórca, którego na samym Instagramie obserwuje ponad 4 miliony osób. Na niego powołują się również włoskie media.
Póki co brak jakichkolwiek oficjalnych potwierdzień czy oświadczeń w tej sprawie. Jeśli natomiast informacje się sprawdzą, piłkarzowi może grozić nawet kilka lat zawieszenia. W przypadku 35-latka, którego kontrakt z Flamengo obowiązuje jeszcze do połowy 2028 roku, niewykluczone, że oznaczałoby to nawet koniec kariery.
Między 2016 a 2024 rokiem Jorginho rozegrał 57 meczów w reprezentacji Włoch, której był fundamentem w drodze do triumfu w Euro 2021.
Fot. Newspix