Salah w Turcji jak nowy. Nikt tak nie zaczął sezonu jak on

Marcin Ziółkowski

11 października 2026, 20:23 • 3 min czytania 0

Reklama
Salah w Turcji jak nowy. Nikt tak nie zaczął sezonu jak on

Mohamed Salah dla wielu kibiców Liverpoolu jest już legendą i nie zmieni tego fakt, że w ostatnim sezonie przy Anfield Road spisywał się dość przeciętnie. Zawodnik z Egiptu po dziewięciu latach zdecydował się na spróbowanie czegoś nowego i po MŚ w Ameryce Północnej zameldował się w tureckim Trabzonie. Egipcjanin póki co spisuje się rewelacyjnie. W ostatniej dekadzie, nikt nie zanotował indywidualnie tak mocnego startu w sezon.

Reklama

Salah biega po skrzydle, strzela i asystuje. U gwiazdy po staremu

Rok 2026 jest dla afrykańskiej supergwiazdy pełen wrażeń. Nie był w dobrej relacji z Arne Slotem, Holender posadził go przed jednym z meczów z PSG na ławce rezerwowych. Trzeba jednak przyznać, że Salah nie spisywał się najlepiej w, jak się później okazało, ostatnim sezonie na Anfield Road. Los chciał, że był to też koniec dla Slota. Na Mistrzostwach Świata Egipt odpadł dopiero z Argentyną w fazie pucharowej.

Trzeba było jednak wybrać nowy klub. Trabzonspor dla fanów to wybór dość zaskakujący. Wielu zapewne spodziewało się „odcinania kuponów” w Arabii Saudyjskiej bądź innej dobrze płacącej lokalizacji. Turcy rozbili bank i zaoferowali egipskiej gwieździe rekordowe w skali klubu zarobki. Mowa o 20 milionach euro rocznie, licząc już bonusy.

Reklama

Pieniądz się zgadza, ale wynik sportowy ze strony Salaha też.

Jak podał portal Opta na dla swoich tureckich czytelników, Salah jest pierwszym piłkarzem w Super Lig licząc od sezonu 2014/15 (odkąd zbiera szczegółowe dane dot. ligi tureckiej), który zanotował 10 bezpośrednich udziałów przy bramce w pierwszych siedmiu kolejkach.

Od początku września, Trabzonspor wygrał trzy z czterech meczów ligowych, ale przede wszystkim rozbił Galatasaray w prestiżowym pojedynku aż 4:0. Salah trafił w tym meczu do siatki trzykrotnie. Licząc od debiutu, Egipcjanin w siedmiu meczach Super Lig zanotował:

  • dwa gole z Basaksehir,
  • gola z Amedsporem,
  • gola i asystę z Genclerbirligi,
  • trzy gole i asystę z Galatasaray,
  • asystę z Samsunsporem
Reklama

Warto dodać, że pod wodzą nowego trenera, Thomasa Reisa, który zasugerował, że da Salahowi pełną swobodę w ofensywie, ma już trzy gole i dwie asysty, a Niemiec zadebiutował w nowej roli przeciwko Galacie. Trabzonspor powoli odradza się po tym, gdy odpadł z LE po niezłym łomocie w dwumeczu (0:1 i 0:4) i musiał zmienić trenera. Wspomniany już Reis zastąpił Fatiha Tekke.

Kto wie, ile jeszcze bramek dołoży Salah do swojego dorobku. Najlepsze może dopiero nadejść, bo Turcy w tym sezonie w Europie zagrają w Lidze Konferencji. Pierwszy sprawdzian już 15 października w Finlandii, w ramach spotkania przeciwko KuPS Kuopio.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama