Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski

03 lutego 2026, 23:00 • 4 min czytania 60

Reklama
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

W 1/8 finału potrafili wyeliminować Real Madryt, ale na Barcelonę nie wystarczyło im umiejętności. Choć byli bardzo blisko dogrywki! Występujący w Segunda Division piłkarze Albacete robili, co mogli, ale odpadli w ćwierćfinale Pucharu Króla, przegrywając u siebie 1:2. Robert Lewandowski rozegrał 65 minut i był to jeden z jego najsłabszych występów w sezonie. Wojciech Szczęsny nie podniósł się z ławki. Jeżeli kogoś z Barcelony mamy za ten mecz wyróżnić, to aktywnego Marcusa Rashforda. I Gerarda Martina, który w końcówce uratował gości. 

Reklama

Początek meczu? Barcelona ruszyła na Albacete i dwie niezłe sytuacje miał Marcus Rashford, ale Anglik najpierw podjął złą decyzję (niedokładnie zgrywał piłkę), a później uderzył obok bramki. W kolejnych minutach goście – takie mieliśmy wrażenie – dali się wciągnąć w chaotyczną i opartą na waleczności grę gospodarzy. Dopiero mniej więcej po 30. minucie Barcelona znów zaczęła dominować i tworzyć okazje. Na efekt bramkowy nie czekaliśmy długo.

Lamine Yamal w swoim stylu strzelił gola dla Barcelony. Robert Lewandowski grał słabo

Gdy grasz z Barceloną tak ważny dla siebie mecz i masz słabszych piłkarzy, nie możesz popełniać takich błędów. W 39. minucie pomocnika Albacete zaatakowali w środku pola i Rashford, i Frenkie de Jong. Efekt? Strata piłki, Holender świetnie wyłożył ją na prawą stronę do Lamine’a Yamala, a największa gwiazda gości precyzyjnym strzałem, jakby to było bardzo proste, skierowała piłkę do siatki.

Reklama

W pierwszej połowie Barcelona miała też szczęście, bo sędzia – tak się wydaje – powinien był pokazać drugą żółtą kartkę Joao Cancelo i wyrzucić go z boiska. Portugalczykowi się jednak upiekło, dostał tylko ustne ostrzeżenie.

Do przerwy było 0:1, a na początku drugiej połowy Barcelona mogła zamknąć spotkanie, jednak po świetnej akcji Rashforda Dani Olmo nie zdołał tego wykończyć. W kolejnych minutach Albacete próbowało wyrównać, ale gospodarzom brakowało jakości. Wydawało się, że jeżeli ktoś strzeli tutaj gola, to prędzej Barcelona i tak się też stało – Ronald Araujo głową, po rzucie rożnym, trafił do siatki.

Reklama

Nie był to niestety najlepszy mecz Roberta Lewandowskiego. W pierwszej połowie Polak miał szansę po akcji lewą stroną, ale po dograniu nie sięgnął piłki wślizgiem. Lewandowski próbował walczyć, ale niewiele z tego wynikało. A to sędzia odgwizdywał faul na nim w środku pola, a to arbiter kazał grać dalej, mimo że Polak leżał na murawie. A kiedy w 57. minucie Lewandowski miał dobrą sytuację na 3:0, uderzył za lekko i trafił w bramkarza. Polak opuścił boisko w 65. minucie.

Barcelona w kolejnych minutach nie wysilała się, ale wydawało się, że dość spokojnie dowiezie prowadzenie 2:0 do końca. A tu niespodzianka! W 88. minucie gola dla gospodarzy nagle wbił Javier Moreno. I mieliśmy szaloną końcówkę: Ferran Torres, który zastąpił „Lewego”, strzela dla Barcelony. Wydawało się, że jest 3:1 i po meczu, ale po chwili okazuje się, że sędzia jednak nie uznaje bramki. Albacete rusza i ma świetną szansę, ale piłkę z linii bramkowej wybija wspominany już Gerard Martin. Ratuje Barcelonę, która musiała drżeć o awans w ostatnich minutach. Ale wytrwała. Niedługo później sędzia zakończył mecz. Barcelona zwyciężyła, ale Albacete też można poniekąd znać za moralnych zwycięzców.

Albacete przegrało z Barceloną. Gospodarze nie powtórzą pięknej historii sprzed 31 lat

Albacete miało szansę powtórzyć świetny wynik w krajowym Pucharze sprzed 31 lat. W sezonie 1994/95 zespół dotarł w tych rozgrywkach aż do półfinału i dopiero wtedy uległ w dwumeczu Valencii (2:3). Real udało się przejść, ale na Barcelonę jednak zabrakło argumentów. Zespół Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego (całe spotkanie na ławce) jest w najlepszej czwórce i należy go uznać za faworyta rozgrywek.

Albacete – FC Barcelona 1:2 (0:1)

  • 0:1 Yamal – 39′
  • 0:2 Araujo – 55′ 
  • 1:2 Moreno – 88′

Fot. Newspix.pl 

Reklama

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

 

60 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego

Jakub Radomski
10
Anulowana czerwona kartka piłkarza Barcelony. Wiemy, dlaczego
La Liga

Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników

Braian Wilma
2
Problemów Barcy ciąg dalszy? Urazy dwóch zawodników
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
32
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi