Kamil Gapiński

Kibic Realu Madryt od 1996 roku. Najbardziej lubił drużynę z Raulem i Mijatoviciem w składzie. Niedoszły piłkarz Petrochemii, pamiętający Szymona Marciniaka z czasów, gdy jeszcze miał włosy i grał w płockim klubie dwa roczniki wyżej. Piłkę nożną kocha na równi z ręczną, choć sam preferuje sporty indywidualne, dlatego siedem razy ukończył maraton. Kiedy nie pracuje i nie trenuje, sporo czyta. Preferuje literaturę współczesną, choć jego ulubioną książką jest Hrabia Monte Christo. Jest dumny, że w całym tym opisie ani razu nie padło słowo triathlon.

Rozwiń [email protected]
Reklama
Weszło

W 2015 roku na rynku muzycznym nie ma co spodziewać się rewelacji

Kamil Gapiński
0
W 2015 roku na rynku muzycznym nie ma co spodziewać się rewelacji
Weszło

„Celebrity Splash” może być hitem nad hity. Warunek: do wody muszą skakać grubasy

Kamil Gapiński
0
„Celebrity Splash” może być hitem nad hity. Warunek: do wody muszą skakać grubasy
Reklama
Weszło

Pieprzyć kilometrówki. Zajmijmy się naprawdę ważnymi sprawami

Kamil Gapiński
0
Pieprzyć kilometrówki. Zajmijmy się naprawdę ważnymi sprawami
Reklama
Weszło

Wyszło pod wrażeniem Berlina. To maszyna do zarabiania pieniędzy

Kamil Gapiński
0
Wyszło pod wrażeniem Berlina. To maszyna do zarabiania pieniędzy
Reklama
Weszło

Tajemniczy facet ze wschodnim akcentem zapukał do mojego mieszkania…

Kamil Gapiński
0
Tajemniczy facet ze wschodnim akcentem zapukał do mojego mieszkania…
Reklama
Reklama
Reklama
Weszło

Spóźnienie, czyli najprostszy sposób, by okazać brak szacunku

Kamil Gapiński
0
Spóźnienie, czyli najprostszy sposób, by okazać brak szacunku
Weszło

Największy przypał Sikorskiego? Zdewastowany mit wielkiego polityka

Kamil Gapiński
0
Największy przypał Sikorskiego? Zdewastowany mit wielkiego polityka