Brutalny faul w II lidze australijskiej. Kibice żądają wysokiej kary

Aleksander Rachwał

09 lutego 2026, 14:48 • 3 min czytania 9

Brutalny faul w II lidze australijskiej. Kibice żądają wysokiej kary

Rzadko zdarza się, by uwaga piłkarskiego świata kierowała się na drugą ligę australijską, ale w ten weekend doszło tam do zdarzenia, które zwyczajnie zasługuje na powszechne potępienie. W meczu NWS Spirit z Sutherland Sharks zawodnik gospodarzy dopuścił się wyjątkowo bestialskiego ataku na rywala.

Reklama

W erze VAR przyzwyczailiśmy się, że chamskie, celowe ataki na rywali występują niezwykle rzadko i są szybko wychwytywane, a następnie odpowiednio karane. To jednak przywilej rozgrywek z najwyższego poziomu. W tych mniej profesjonalnych boiskowi brutale wciąż liczą, że ich wybryki ujdą im na sucho.

Australia. Brutalny faul w II lidze, trwa postępowanie

Tak najwyraźniej pomyślał Callum Kealy z NWS Spirit, choć my nie postawimy żadnych pieniędzy na to, że u 27-letniego piłkarza zachodziły wówczas jakiekolwiek procesy myślowe. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak Kealy nagle, bez wyraźnego powodu decyduje się z pełną premedytacją nastąpić na nogę swojego rywala, Jamiego Percevkisego. Nie mówimy tu o żadnej walce o piłkę. Po prostu, idzie za przeciwnikiem i nagle ładuje mu się korkiem w kostkę.

Reklama

Poniżej filmik z tego zdarzenia. Ostrzegamy, może podnieść ciśnienie.

Na nagraniu widać, że sędzia podąża za akcją dziejącą się w zupełnie innym sektorze boiska, więc faulu (czy to w ogóle jeszcze faul? Bardziej zamach na zdrowie) nie dostrzega. Gra została jednak przerwana, a Kealy musiał opuścić boisko, choć za swoje przewinienie obejrzał… tylko żółtą kartkę. Miał już jednak wcześniej jedną na koncie, więc i tak obejrzał „czerwo”.

W związku z dowodem w postaci nagrania sprawa zrobiła się głośna. Klub błyskawicznie zawiesił piłkarza.

Spirit FC jest świadomy incydentu, który wydarzył się podczas sobotniego meczu przeciwko Sutherland Sharks. Klub podjął działania i odsunął zawodnika od wszystkich treningów i meczów w czasie, gdy sprawa będzie rozpatrywana przez Football NSW (organ zarządzający rozgrywkami piłkarskimi w stanie Nowa Południowa Walia – przyp. red.) – napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Spirit FC będzie w pełni współpracował z Football NSW w trakcie procesu. Nasze myśli są z Jamiem Percevskim, mamy szczerą nadzieję, że wszystko z nim OK. W czasie, kiedy sprawa jest przedmiotem postępowania, Spirit FC nie będzie jej dalej komentował – czytamy.

Football NSW potwierdziło, że ma świadomość zdarzenia. Organizacja zapewniła, że wyjaśnia sprawę, a do czasu podjęcia wiążących decyzji nie będzie jej komentować.

Zdarzenie naturalnie wywołało falę krytyki wobec Calluma Kealy’ego. Kibice domagają się wysokiej kary dla piłkarza, wyższej niż zaledwie kilka meczów zawieszenia. Część ekspertów sugeruje wykluczenie zawodnika do końca sezonu, zaś niektórzy fani są zdania, że Kealy powinien zwyczajnie odpowiadać za to zdarzenie karnie.

CZYTAJ WIĘCEJ PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

9 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama