Atletico Madryt wyśmiało Real Madryt po tym, gdy okazało się, że Fede Valverde znalazł się w kadrze meczowej. Nazwali to wręcz cudownym ozdrowieniem. Chodzi o to, że Królewscy wcześniej podawali zupełnie inną diagnozę po derbach Madrytu.
Wydawało się, że Valverde będzie pauzować dłużej
Urugwajski pomocnik znalazł się w kadrze na sobotni mecz z Villarreal. Stało się to 17 dni po tym, jak Real Madryt ogłosił, że doznał on skręcenia stawu skokowego trzeciego stopnia.
Podczas derbowego meczu na Metropolitano w niedzielę 20 września, który Real Madryt przegrał 1:2, Kang-in Lee brutalnie go wtedy potraktował. Urugwajczyk dograł jednak spotkanie do końca. Real Madryt domagał się czerwonej kartki za faul. Incydent ten spotęgował napięcie wokół meczu, które po ostatnim gwizdku nadal wywoływało kłótnie.
Jose Mourinho przyszedł na konferencję prasową z wydrukowanymi screenshotami z momentem faulu (a właściwie dwóch). Dwa dni po meczu Komisja Techniczna Sędziów (CTA) przyznała, że południowokoreański zawodnik rzeczywiście powinien zostać wyrzucony z boiska. Oprócz tego był jeszcze faul Romero na Bellinghamie.
Kang In Lee casi le parte la tibia a Valverde, segunda roja perdonada tras la del Cuti Romero
El Atlético de Madrid acaba la primera parte con 11 jugadores y 2 amarillas
Mañana mismo le pueden dar el título de liga al Barcelona https://t.co/CX3zkWKAFe
— (fan) LOCOS REAL MADRID (@LocosRealMadrid) September 20, 2026
Real Madryt początkowo opisał stan Valverde jako poważny uraz lewej kostki po meczu. Po dalszych badaniach ogłosił, że doznał on skręcenia trzeciego stopnia tej samej kostki i że jego powrót do zdrowia będzie zależał od postępów. Dziennikarze informowali, że będzie to około trzech tygodni pauzy, co było dość dziwne, bo w przypadku takiego urazu czeka się na powrót dwa czy nawet trzy razy dłużej. Postępy okazały się niezwykle szybkie.
Atletico wbija szpilkę rywalowi
Atletico nie przepuściło okazji, żeby sobie „pośmieszkować” z madryckiego przeciwnika. Zwłaszcza, że Real dość długo utrzymywał w tajemnicy powrót do zdrowia Valverde. Kapitan wrócił… akurat tuż po reprezentacyjnej przerwie, w której Urugwaj mierzył się tylko towarzysko z Japonią, Koreą Południową mającą w składzie Kang-ina Lee (niezła ironia) oraz Indiami. Tajemnica strzeżona była aż do podania oficjalnych składów meczowych na starcie z Villarrealem.
„Chcemy pogratulować Realowi Madryt dalszego tworzenia historii poprzez udowodnienie, że 100% światowej społeczności medycznej było w błędzie” – napisało w mediach społecznościowych Atlético. Pojawiły się także hasztagi, jeden z nich to „Cudowne ozdrowienie”.
Queremos felicitar al @RealMadrid por seguir haciendo historia al demostrar que el 100% de la comunidad médica mundial estaba equivocada.
#RecuperaciónMilagrosa #ParteMédico #EsguinceGrado3 #HistoriaQueTúHiciste— Atlético de Madrid (@Atleti) October 9, 2026
Fot. Newspix