Gwiazdor NBA udziałowcem Atletico Madryt. Takich koszykarzy jest coraz więcej

Tomasz Kordylewski

10 października 2026, 09:11 • 3 min czytania 1

Reklama
Gwiazdor NBA udziałowcem Atletico Madryt. Takich koszykarzy jest coraz więcej

Kolejny koszykarz NBA postanowił zainwestować w klub piłkarski. Tym razem jest to Shai Gilgeous-Alexander, czyli MVP dwóch poprzednich sezonów. Kanadyjczyk został udziałowcem Atlético Madryt, o czym hiszpański klub oficjalnie poinformował.

Reklama

Shai Gilgeous-Alexander udziałowcem Atlético Madryt

Na razie nie wiadomo, jak duży jest pakiet akcji, ale sportowy świat obiegła informacja, że Shai Gilgeous-Alexander inwestuje w Atletico Madryt. I to się tak naprawdę liczy. Druga obecnie drużyna w tabeli La Liga w oświadczeniu wskazała, że gwiazdor NBA mocno identyfikuje się z tymi wartościami, które wyznają też w Madrycie jak „ambicja, perfekcja i wiara, że każdy wynik trzeba wypracować”.

– Jestem podekscytowany, że oficjalnie dołączam do grupy udziałowców Atlético Madryt. To klub, który od dawna jest obecny na samym topie europejskiego futbolu i cieszę się, że mam szansę stać się częścią jego przyszłości – przekazał Gilgeous-Alexander, cytowany w komunikacie klubu.

Reklama

Nie wiemy, ile zainwestował Kanadyjczyk, ale 28-latek z samych występów na parkietach NBA zainkasował już ponad 150 milionów dolarów. Co więcej, od sezonu 2027-28 w życie wejdzie 4-letnie maksymalne przedłużenie kontraktu z Oklahoma City Thunder. W jego ramach Gilgeous-Alexander będzie rocznie zarabiał średnio prawie 70 milionów dolarów. Stanie się tym samym jednym z najlepiej opłacanych zawodników w lidze.

Zgarnia nagrody i medale. Shai Gilgeous-Alexander to jeden z najlepszych zawodników w NBA

To jednak nic dziwnego, bo obrońca jest od kilku lat jednym z najlepszych zawodników NBA. W 2025 roku poprowadził Thunder do mistrzostwa i został wybrany MVP finałów. Na koncie ma również dwie z rzędu statuetki dla MVP fazy zasadniczej. W poprzednim sezonie pobił rekord legendarnego Wilta Chamberlaina, jeśli chodzi o liczbę kolejnych meczów z dorobkiem co najmniej 20 punktów.

W marcu przeciwko Celtics zaliczył swój 127. taki występ. Na razie jego licznik zatrzymał się na 140, ale Shai będzie mógł ten rekord śrubować dalej w nowym sezonie. Jego zespół znów będzie faworytem do mistrzostwa. 28-letni koszykarz jest również obecny na arenie międzynarodowej jako reprezentant Kanady, którą coraz bardziej wprowadza na salony. W 2023 roku pomógł swojej kadrze zdobyć pierwszy, historyczny (brązowy) krążek mistrzostwa świata. Rok później zajął piąte miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu.

Reklama

– Uważam, że jestem najlepszy w NBA. Myślę, że to, co robię mecz po meczu, pozwala mi tak mówić. Chyba każdy, kto zaczyna grać w jakikolwiek sport, chce wygrywać. A ja swoje wygrałem w ostatnich latach – mówi więc lider OKC w wywiadzie dla The Time przed startem kolejnego sezonu NBA.

Nie tylko Shai Gilgeous-Alexander. Inne gwiazdy NBA też inwestują w europejską piłkę

Większość udziałów w Atlético Madryt od marca 2026 roku posiada amerykańska grupa kapitałowa Apollo Global Management, która chce wypromować markę Rojiblancos na całym świecie. Dołączenie do grupy inwestorów jednego z najlepszych koszykarzy NBA wpisuje się w tę strategię. Gilgeous-Alexander może nie ma takiej międzynarodowej rozpoznawalności jak LeBron James czy Stephen Curry, ale Kanadyjczyk to postać dobrze znana przede wszystkim północnoamerykańskim fanom, po których europejskie kluby chcą coraz mocniej sięgać.

Tym samym 28-latek dołącza do grupy aktywnych i byłych koszykarzy, którzy zainwestowali w drużyny piłkarskie. W tym gronie znajdziemy m.in. LeBrona Jamesa (Liverpool), Kevina Duranta (PSG) czy Russella Westbrooka (Leeds United) oraz gwiazdy poprzedniej epoki jak Steve Nash (RCD Mallorca) i Jason Kidd (Everton). Kilku byłych i obecnych zawodników NBA inwestuje również w kluby ligi MLS.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Tomasz Kordylewski

Zakochany w koszykówce, odkąd w 2008 roku jako 13-latek zobaczył w akcji Rajona Rondo. Dumny fan Boston Celtics. Dziennikarz sportowy z pasji i wykształcenia. O NBA pisał dla newonce, Rzeczpospolitej i Kanału Sportowego. Od 2022 roku co roku na start sezonu wydaje "Przewodnik NBA". Za największy życiowy sukces uznaje jednak wygraną z rakiem jądra. I teraz niemal każdego faceta potrafi zapytać, czy badał sobie ostatnio jaja.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

FC Barcelona bez Raphinhi spróbuje wyrównać rekord. Brakuje niewiele

Patryk Idasiak
0
FC Barcelona bez Raphinhi spróbuje wyrównać rekord. Brakuje niewiele

Koszykówka

Reklama