Arteta trzyma kciuki za rywala City. „Będę ich największym fanem”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

19 maja 2026, 12:45 • 3 min czytania 1

Reklama
Arteta trzyma kciuki za rywala City. „Będę ich największym fanem”

Dzięki skromnej wygranej z Burnley Arsenal ma pięć punktów przewagi nad Manchesterem City. Jeżeli piłkarze Pepa Guardioli nie wygrają w Bournemouth, Kanonierzy już we wtorkowy wieczór świętować będą pierwsze od 2004 roku mistrzostwo kraju. Po zwycięstwie swojego zespołu Mikel Arteta przyznał, że podczas meczu Wisienek będzie ich największym fanem w historii.

Reklama

City czeka trudna przeprawa

Bask pomoże Baskowi w zdobyciu mistrzostwa kraju? Piłkarze Andoniego Iraoli muszą przynajmniej zremisować z Manchesterem City, by Mikel Arteta już teraz mógł świętować wygranie Premier League. A Bournemouth ma o co grać, bo zwycięstwo oznacza przyklepanie szóstego miejsca, które może dać udział w Lidze Mistrzów. Tak się stanie, jeżeli Aston Villa wygra finał Ligi Europy i zajmie piąte miejsce w Premier League. Ten scenariusz jest całkiem możliwy, ponieważ w finałowej kolejce pojedzie na Manchester City, a Liverpool podejmie Brentford.

Przy okazji starcia z Manchesterem City Iraola pożegna się z Bournemouth. Południowe wybrzeże Anglii może opuścić z pierwszą w historii klubu kwalifikacją do europejskich pucharów. Jego zespół znajduje się w wybitnej formie, gdyż nie przegrał ostatnich 16 ligowych meczów. Bournemouth w tym czasie zdołało choćby ograć Arsenal w północnym Londynie 2:1. A to wszystko mimo utraty latem czterech z pięciu filarów defensywy oraz odejścia w połowie obecnego sezonu do Manchesteru City najlepszego strzelca w drużynie, Antoine’a Semenyo.

Reklama

Po skromnej, ale jednak wygranej 1:0 z Burnley Arsenal przewagę nad Manchesterem City zwiększył do pięciu punktów. Przy równej liczbie punktów o kolejności w tabeli decyduje bilans bramkowy, a ten obecnie obie drużyny mają taki sam: +43. Następnie pod uwagę brana jest liczba strzelonych goli, a tych City ma na koncie sześć więcej. W finałowej kolejce Arsenal uda się do Crystal Palace, które przygotowywać się będzie do finału Ligi Konferencji, City natomiast podejmie Aston Villę, która cztery dni wcześniej może sięgnąć w Stambule po Ligę Europy.

Arteta będzie trzymał kciuki za Bournemouth

W pomeczowych rozmowach Mikel Arteta był pytany, czy będzie ze swoimi zawodnikami oglądał starcie Bournemouth z City. Stwierdził, że nie i w przypadku przyklepania mistrzostwa raczej nie będzie tego wieczora hucznie świętował. – Nie miałem tego w planach. Planuję ten mecz obejrzeć z rodziną i nie wiem też, jak długo będę go oglądał. Będę siedział przed telewizorem, ale nie wiem, jak wiele będę w stanie obejrzeć. Taka prawda. Przyznał również, że będzie trzymał kciuki za Bournemouth, ale absolutnie nie będzie osobiście motywował Iraoli.

Reklama

– Będę tego wieczora największym kibicem Bournemouth w historii. Myślę, że wszyscy będziemy wspierać Andoniego, wszystkich piłkarzy oraz wszystkich kibiców Bournemouth. Ale nie sądzę, żeby Andoni potrzebował rozmowy ze mną przed meczem. Myślę, że przy tym, co zrobił w tym klubie, jak go przetransformował i o co jego piłkarze grają, nie potrzebuje niczego więcej. Jeśli spojrzymy na to, jak zagrało dziś z nami Burnley, jakiego ducha walki pokazali, jak bardzo utrudnili nam życie, to wyobraźcie sobie, co będzie się działo jutro.

Mecz z Burnley był dla Arsenalu pożegnaniem ze swoim stadionem w tym sezonie. Oprócz wizyty na Selhurst Park Kanonierów czeka jeszcze wyjazd do Budapesztu na pierwszy od 20 lat finał Ligi Mistrzów. W stolicy Węgier podopieczni Mikela Artety zmierzą się z obrońcami tytułu – PSG. Klubowym mistrzem Starego Kontynentu Arsenal nigdy nie został, natomiast na miano najlepszej drużyny w kraju czeka od 2004 roku.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama