Sobota z 1. Ligą. Bramka Majewskiego, blamaż Bruk-Betu i… gol na siedząco

Aleksander Rachwał

22 sierpnia 2026, 17:59 • 4 min czytania 0

Reklama
Sobota z 1. Ligą. Bramka Majewskiego, blamaż Bruk-Betu i… gol na siedząco

Radosław Majewski się nie zatrzymuje. 39-letni pomocnik w sobotę zaliczył trzeciego gola w tym sezonie i to ważnego, bo na wagę remisu z Polonią Bytom. Ciekawie było też w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet odebrał srogie lanie od Polonii Warszawa i tym samym przedłużył swoją serię porażek. Najmniej bramek padło w Podbeskidzie Bielsko-Biała – Odra Opole, ale za to jeden z nich był wyjątkowo kuriozalny.

Reklama

Mecze z udziałem Polonii Bytom to w tym sezonie gwarancja bramek. W poprzednich czterech spotkaniach ekipy Konrada Geregi padło aż 21 goli i tym razem kibice też nie mogli narzekać na ich brak.

Sobota w Betclic 1. Lidze. Kolejny gol Radosława Majewskiego

Inna sprawa, że jak na razie z tych strzelanin Bytomianie tylko raz wyszli zwycięsko – w pierwszej kolejce z Wartą Poznań. Od tego momentu idą według schematu porażka-remis-porażka. I po zeszłotygodniowym laniu od Stali Mielec tym razem podzieli się punktami z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Jako pierwsza prowadzenie objęła Pogoń – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Ciepieli do siatki trafił Kacper Łoś. Gospodarze odwrócili jednak wynik jeszcze przed przerwą. Lucjan Zieliński najpierw trafił do siatki, a następnie zaliczył asystę przy golu Macieja Wolskiego.

Reklama

Tuż po zmianie stron do wyrównania doprowadził Radosław Majewski. Pomocnik mimo 39 lat na karku nie zwalnia tempa – właśnie zaliczył swoją trzecią bramkę w tym sezonie. Nie wypada tego nie docenić, choć trzeba zwrócić uwagę, że bramkarz Polonii mógł w tej sytuacji zrobić więcej.

Reklama

Dzięki remisowi Pogoń przynajmniej do jutra może cieszyć się z pozycji lidera Betclic 1. Ligi. Zespół Tomasza Kafarskiego ma na koncie jedenaście punktów – o jeden więcej niż Polonia Warszawa i dwa więcej niż Arka Gdynia, która swój mecz rozegra w niedzielę. Polonia Bytom z pięcioma oczkami jest obecnie trzynasta.

Kiepska seria Bruk-Betu trwa dalej

Już trzecią porażkę z rzędu zaliczyła za to Termalica. Tym razem podopieczni Marcina Brosza uległa na własnym stadionie 1:3 Polonii Warszawa. Ten jeden gol dla gospodarzy padł wyłącznie na otarcie łez – w samej końcówce spotkania, gdy wynik rywalizacji był już właściwie rozstrzygnięty. Warto natomiast odnotować, że debiutanckie trafieni dla Bruk-Betu zanotował Miłosz Kozik. Dla 21-letniego obrońcy był to dopiero drugi występ na poziomie Betclic 1. Ligi.

Po drugiej stronie dubletem popisał się Ernest Terpiłowski. Przy pierwszym golu nie mógł się pomylić – pozostało mu tylko skierować piłkę do pustej bramki praktycznie z linii bramkowej.

Reklama

Krótko po rozpoczęciu drugiej połowy Terpiłowski wpisał się na strzelców po raz drugi, a niedługo później gospodarzy dobił Ilkay Durmus, który przebiegł z piłką niemal całe boisko, a potem bezbłędnie sfinalizował akcję.

Reklama

Polonia z dziesięcioma punktami w pięciu meczach wskoczyła tym samym na pozycję wicelidera Betlcic 1. Ligi. Bruk-Bet z sześcioma oczkami jest póki co dziesiąty.

Podział punktów w Bielsku-Białej

Podbeskidzie przez zdecydowaną większość meczu przegrywało z Odrą Opole, jednak ostatecznie odrobiło stratę i wciąż pozostaje niepokonane w tym sezonie Betclic 1. Ligi. Jednocześnie zespół Marcina Włodarskiego wciąż czeka na pierwszą wygraną w tym sezonie – jak na razie ma na koncie pięć remisów.

Z tego meczu zapamiętamy przede wszystkim gola dla Odry. Po pierwsze, efektowny rajd z lewej strony boiska zaliczył Bartosz Biedrzycki. Po drugie, gdy gracz Opolan dograł piłkę w pole karne do Michała Feliksa, ten… upadł przy jej przyjęciu. Ale i tak zdołał skierować ją do siatki, już z pozycji siedzącej.

Reklama

Punkt gospodarzom uratował kilka minut po wejściu na boisko Oskar Tomczyk. 20-latek po zamieszaniu w polu karnym skierował piłkę do siatki z bliskiej odległości.

Królowie remisów, jak powoli należy tytułować Podbeskidzie są po pięciu rozegranych meczach na jedenastym miejscu w tabeli. Odra jest dziewiąta z siedmioma punktami na koncie.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Jan Broda
1
Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę
Ekstraklasa

Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Mikołaj Duda
41
Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Betclic 1. Liga

Reklama