Arvalo Arbeloa zabrał głos po przegranym 1:2 ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Trener Realu Madryt ocenił szansę swojej drużyny w rewanżu, odniósł się również do pracy arbitra spotkania, Michaela Olivera.
Mecz na Bernabeu obfitował w emocje, okazji bramkowych nie brakowało z obu stron. Bohaterem meczu został bramkarz Bayernu Manuel Neuer, który kilka razy fenomenalnie interweniował, pokazując formę jak za najlepszych lat.
Arbeloa: Nie rozumiem, dlaczego Tah nie został wyrzucony z boiska
Mimo niekorzystnej sytuacji przed rewanżem, Arbeloa wierzy, że jego drużynę stać na awans.
– Myślę, że to porażka, której moglibyśmy uniknąć, mając trochę więcej szczęścia. Popełniliśmy dwie straty, których powinniśmy byli uniknąć, a w meczach z takimi drużynami, jeśli popełniasz takie błędy, płacisz za nie. Jeśli jakakolwiek drużyna może wygrać w Monachium, to Real Madryt. Jesteśmy Realem Madryt, wiemy, jak trudno tam wygrać, ale damy z siebie wszystko – przekonywał szkoleniowiec na konferencji prasowej.
Trener skomentował również pracę sędziego, Michaela Olivera. Hiszpan uważa, że żółta kartka, którą otrzymał Aurelien Tchouameni była niesłuszna (Francuz nie zagra przez nią w kolejnym spotkaniu), zaś Bayern powinien kończyć spotkanie w dziesięciu.
– Nie rozumiem, dlaczego Tah nie został wyrzucony z boiska za faul na Kylianie Mbappe. Nie rozumiem też, dlaczego Tchouameni otrzymał żółtą kartkę. To dla nas duża strata, ale mamy różne opcje i znajdziemy rozwiązanie – stwierdził Arbeloa.
🚨🗣️ Alvaro Arbeloa: „I do NOT understand how Tah wasn’t sent off for his tackle on Mbappé, and I do NOT understand how Tchouaméni was given a yellow…”
„Now Tchouameni is suspended for the second leg, so we have to find a solution for that.” pic.twitter.com/Yp19J3Zx5L
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) April 7, 2026
Rewanżowe starcie Bayern Monachium – Real Madryt odbędzie się 15 kwietnia o godzinie 21:00.
WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Neuer bronił jak za dawnych lat! Co za mecz na Bernabeu
- Historyczna wygrana Arsenalu. Gol w końcówce!
- Luis Enrique: Teraz już nie ma faworytów
Fot. Newspix