Haditaghi grozi Legii. „Nie wejdą na nasz stadion przez trzy lata”

Jakub Radomski

12 października 2026, 12:49 • 3 min czytania 15

Reklama
Haditaghi grozi Legii. „Nie wejdą na nasz stadion przez trzy lata”

Legia pokonała 2:0 Wisłę Kraków przy Łazienkowskiej, ale na spotkaniu zabrakło kibiców gości. Gospodarze zamknęli ich sektor, z powodu remontu, do końca roku, a na 12 grudnia przewidziany jest mecz w Warszawie z Pogonią. Alex Haditaghi, właściciel zespołu ze Szczecina, wziął sprawy w swoje ręce. Napisał publicznie, co zrobi, jeżeli kibice Pogoni nie zostaną wpuszczeni na Łazienkowską. Brzmi to poważnie. 

Reklama

Władze Legii postanowiły zamknąć sektor gości do końca roku. Oficjalny powód – remont, ale dziwnym trafem tę decyzję podjęto akurat przed spotkaniem z Wisłą Kraków. Wygląda to tak, jakby klub ugiął się pod presją kiboli, którzy w dodatku w całej sprawie są hipokrytami. Rozwinęliśmy ten wątek w niedzielnej „Lidze Minus”. 

Działać postanowił natomiast Alex Haditaghi, któremu bardzo nie podobał się brak fanów Wisły na Legii. Szef Pogoni przeszedł do konkretów.

Alex Haditaghi grozi Legii Warszawa. „Nie wejdą na nasz stadion przez trzy lata”

Hadiaghi uważa, że niewpuszczenie kibiców Wisły na Legię było poważnym błędem działaczy z Warszawy.

– „Będę konkretny – jeżeli kibice Pogoni też nie będą mogli wejść na stadion Legii przy okazji naszego meczu (planowanego na 12 grudnia – przyp. red.), daję słowo, że nasz sektor gości będzie zamknięty dla kibiców Legii przez następne 3 LATA. Nie chcę tego robić, ale zrobię. Mam w d…, czy PZPN da nam karę w wysokości 250 tys. złotych czy nawet miliona. Moje zasady nie są na sprzedaż” – napisał na platformie X działacz.

Reklama

Haditaghi dodał też, jakiej pragnie piłki nożnej.

„Chcę wypełnionych stadionów, ostrej rywalizacji, kibiców pełnych pasji i świetnej atmosfery na trybunach. A nie pustych trybun i piłki, która nie ma swojej duszy (…) Historie klubów, ich tożsamość należą właśnie do kibiców. Piłka nożna bez kibiców nie jest futbolem. Jest tylko bezdusznym biznesem. NIE ZAPOMINAJMY, DLA KOGO TAK NAPRAWDĘ UPRAWIAMY TEN SPORT” – przekonuje Haditaghi.

Reklama

Wygląda na to, że Legia ma problem. Nie zdziwimy się, jak nagle, przed końcem roku, okaże się, że sektor przy Łazienkowskiej jednak można wcześniej otworzyć.

Choć będzie to wyglądało wizerunkowo bardzo źle…

Fot. Newspix.pl

Reklama

 

 

15 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama