Lyczmański po meczu Jagiellonia – Legia: To był błąd

Adrian Mańko

21 września 2026, 09:58 • 2 min czytania 13

Reklama
Lyczmański po meczu Jagiellonia – Legia: To był błąd

Adam Lyczmański odniósł się do kontrowersyjnych sytuacji z meczu Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa. Ekspert sędziowski stacji Canal+ w programie Liga+Extra pochwalił VAR i odpowiedzialnego za jego obsługę w tym spotkaniu Bartosza Frankowskiego. To on uchronił Karola Arysa od wpadki, jaką było podyktowanie rzutu karnego dla Białostoczan w 79. minucie meczu. Lyczymański ocenił również pozostałe sytuacje z tego meczu. Jego zdaniem Jadze należał się rzut karny w innej sytuacji!

Reklama

Błąd Arysa naprawiony

Przypomnijmy, że przy stanie 3:1 dla Legii w 79. minucie meczu Jeremy Agbonifo upadł w polu karnym po kontakcie z Bartoszem Kapustką. Arys bez namysłu wskazał na punkt karny, ale po chwili został zaproszony do monitora przez Frankowskiego. Sędzia główny obejrzał kilka powtórek, po czym wycofał się ze swojej pierwotnej decyzji.

Lyczmański uznał, że faktycznie podyktowanie w tej sytuacji rzutu karnego było błędną oceną. Agbonifo poczuł minimalny kontakt, po czym w nienaturalny sposób podwinął nogę i upadł.

Reklama

Słuszne karne po wejściach bramkarzy

Starć w obu polach karnych w tym meczu nie brakowało. Arys podyktował wcześniej po jednym rzucie karnym dla obu ekip. W obu przypadkach faulowali bramkarze – w 14. minucie Sławomir Abramowicz powalił Pawła Wszołka, a 20 minut później po starciu z Otto Hindrichem padł Nik Prelec. Obie te sytuacji Adam Lyczmański ocenił podobnie jak arbiter z boiska – jako ewidentne faule, które musiały zakończyć się podyktowaniem jedenastek. Przypomnijmy jedynie, że oba karne zostały wykorzystane – przez Rafała Augustyniaka (gol na 0:1) i Jesusa Imaza (gol na 1:2).

Kapustka spowodował upadek rywala

Nie oznacza to jednak, że sędzia Arys i VAR ustrzegli się błędów – przynajmniej zdaniem telewizyjnej wyroczni sędziów. Lyczmański odniósł się do starcia Kapustki z Imazem z 26. minuty. Delikatne odepchnięcie piłkarza Legii wytrąciło zawodnika Jagiellonii tuż przed oddaniem strzału. Lyczmański powiedział o tej sytuacji „small contact, big impact” i stwierdził, że podopieczni Adriana Siemieńca powinni otrzymać rzut karny. Zachowanie Kapustki nazwał bezmyślnym.

Obecni w studio Ligi+Extra eksperci w większości zgodzili się z byłym sędzią. Jedynie Marek Jóźwiak stwierdził, że raczej nie podyktowałby tutaj karnego.

Reklama

fot. Newspix

13 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama