Co ogłosi Iniesta na swojej konferencji prasowej?

Paweł Paczul

10 maja 2021, 14:49 • 1 min czytania

Reklama
Co ogłosi Iniesta na swojej konferencji prasowej?

Andres Iniesta wciąż gra w piłkę, konkretnie w japońskim Vissel Kobe, gdzie trafił w 2018 roku. Czy to się jednak zmieni? Klub ogłosił, że odbędzie się konferencja prasowa z udziałem Hiszpana.

Reklama

Na razie wiemy tyle, komunikat był enigmatyczny. Opcje są zapewne tak naprawdę dwie – albo Iniesta przedłuży jeszcze kontrakt, który kończy mu się zimą 2022 roku, albo ogłosi zakończenie kariery. Choć mówi się i o trzecim scenariuszu, tak naprawdę mniej ekscytującym – Iniesta miałby zostać ambasadorem Igrzysk Olimpijskich.

Ale nad tym zawieszeniu butów na kołku można się zastanowić, bo Inieście ostatnio dokuczał uraz, w tym sezonie zagrał ledwie 46 minut na 1170 możliwych. Może uznał, że za pół roku czas kończyć?

Cholera, byłoby szkoda. Kolejny idol odwiedziłby drugą stronę rzeki. Mamy więc nadzieję, że Iniesta ma dla nas radośniejsze nowiny.

Fot. Newspix

Reklama
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

Widzew II też „trzyma poziom”. W łeb od najgorszej drużyny ligi 

Jan Broda
4
Widzew II też „trzyma poziom”. W łeb od najgorszej drużyny ligi 

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”