Robak niszczyciel. Od powrotu do Polski gol za golem

redakcja

Autor:redakcja

20 września 2014, 01:28 • 2 min czytania

Robak niszczyciel. Od powrotu do Polski gol za golem

Runda w rundę wracają do Ekstraklasy pokonani przez zachód (wschód, południe, za mocnych lig był wiele) Polacy. Bardzo często ich powrót okazuje się widowiskiem smutnym. Oto piłkarz, którego pamiętasz z zamiatania rywalami, teraz sam jest tym zamiatanym. Oto gość, który porywał tłumy, teraz porywa się na kopanie ławek rezerwowych. Każdy z was bez trudu znajdzie jakiś przykład gościa, z którego powrotem wiązaliście wielkie nadzieje, a który okazał się odpadem. Odcinał kupony i jechał na nazwisku.

Reklama

Dlatego warto docenić to, co robi Marcin Robak, który wciąga tę ligę nosem, przeżuwa i wypluwa. Każdy wracający z saksów Polak we wszystkich wywiadach opowiada, jak to wiele dał mu wyjazd zagraniczny, ale bardzo rzadko faktycznie tę naukę widać. Robak jednak jest przykładem piłkarza, który faktycznie zyskał w Turcji, nawet suche statystyki nie pozostawiają wątpliwości. Marcin przed wyjazdem: 77 spotkań, 26 goli. Po powrocie: 54 mecze, 30 goli. Jest różnica? Ano jest. W naszych ligowych warunkach, w których tak brakuje skutecznych napastników, to naprawdę ktoś robiący różnicę.

Być może przyczyną fakt, że bardzo mocną stroną Robaka jest ustawianie się. To nie piłka szuka go w polu karnym, tylko on ciężko pracuje na to, by zawsze znaleźć się w dogodnej pozycji. Gdzie po prostu warto podać. Jasne, jest silny, świetnie gra głową, ma wykończenie, ale to właśnie ta cecha w dużej mierze odróżnia go od innych. Gwarantuje ona regularność. W Turcji, lidze silniejszej, jest jeszcze mniej miejsca do grania, więc w naturalny sposób Robak mógł rozwinąć swoją najsilniejszą stronę.

Reklama

Fot.FotoPyK

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama