Reklama

Rosyjski dżemik: analityk Pickford dał Anglii awans do ćwierćfinału

redakcja

Autor:redakcja

04 lipca 2018, 13:25 • 5 min czytania 1 komentarz

Krótka przerwa między 1/8 a 1/4 finału mistrzostw świata to najwyraźniej okres, w którym rosyjskie media mają wolne. A przynajmniej te sportowe, które dziś nie serwują praktycznie nic ciekawego. Poza pojedynczymi tekstami, niekoniecznie jest czym się zainteresować. Te najlepsze, jak zresztą codziennie, znajdziecie w naszym przeglądzie. Jedziemy.

Rosyjski dżemik: analityk Pickford dał Anglii awans do ćwierćfinału

Sports.ru

„Anglia w końcu wygrała w rzutach karnych”. Tekst oczywisty, ale biorąc pod uwagę historię reprezentacji Anglii, po prostu wypada przytoczyć jakiś fragment.

Tragiczna seria, której końca nie było widać, trwała prawie trzydzieści lat. I kiedy Kolumbia wczoraj doprowadziła do remisu, a w rezultacie do dogrywki, która zakończyła się serią jedenastek, wydawało się,że to koniec.

Zdecydowana większość kibiców, także tych angielskich, była pewna, że Anglicy znów odpadną. Ale szczęście tym razem było po stronie Pickforda. Najpierw na spotkanie ze strzałem Uribe wyszła poprzeczka, potem ręka bramkarza spotkała się powietrzu z piłką, którą uderzał Bacca. – Dokładnie analizowałem, jak Kolumbijczycy strzelają karne. Tylko Falcao strzelił inaczej niż ma to w zwyczaju – mówił po meczu Pickford.

Reklama

Największe zaskoczenie na liście najlepszych strzelców mundialu? Bez wątpienia Yerry Mina, który w trzech meczach strzelił trzy gole.

Zimą Yerry Mina przeszedł do Barcelony za prawie dwanaście milionów euro. – Przyszedł czas, by wreszcie nauczyć się jak najwięcej i wygrać kilka trofeów. Nie będę bujać w obłokach, ale zawsze chcę patrzeć w górę. Będę szedł krok po kroku. Nie potrafię nawet ująć w słowa, jak bardzo jestem szczęśliwy, że tu jestem.

W ciagu ostatnich sześciu miesięcy, przynajmniej tak się wydaje, w Barcelonie zdążyli się Miną rozczarować. Hiszpańskie media pisały nawet, że Ernesto Valverde nie liczy na Kolumbijczyka i chce go sprzedać albo przynajmniej wysłać na wypożyczenie, żeby zwolnić miejsce dla gracza spoza Unii Europejskiej.

Pretendenci już się zresztą pojawili. Najczęściej wymienia się Borussię Dortmund, Fenerbachce i Betis, ale po takim turnieju w wykonaniu Miny, wkrótce będzie ich pewnie dużo więcej. O ile Katalończycy będą w ogóle chcieli go oddać.

Sowiecki Sport

Anglia, karne i reprezentacja Rosji, która – zdaniem ekspertów różnej maści – może na luzie przejść Chorwację i zameldować się w półfinale. My jednak skupimy się na rozmowie z Konstantinem Rauschem, który kilka miesięcy przed mundialem dostał rosyjski paszport, zadebiutował w reprezentacji, ale tuż przed mundialem stracił zaufanie Stanisława Czerczesowa.

Reklama

Do końca turnieju nie zagra Jurij Żyrkow który występował na lewej stronie. To pańska pozycje, czuje pan, że mógłby teraz wskoczyć za niego do podstawowego składu?

Przed rozpoczęciem mistrzostw byłem w bardzo dobrej formie, ale pod koniec przygotowań doznałem kontuzji pleców. Wyszło słabo, chociaż Czerczesow był ze mnie bardzo zadowolony, więc niech pan nie wierzy w nic, co media wówczas pisały. No a Żyrkow… Myślę, że Kudiraszow da radę go zastąpić. To doświadczony zawodnik i na mundial nie pojechał za ładne oczy. Poradzi sobie.

Nie było nawet teoretycznych szans, żeby zagrał Pan na mundialu?

Dwa tygodnie praktycznie nie trenowałem. Kto w takiej sytuacji zaryzykuje? Dlatego to logiczne, że mnie nie powołali. To jednak nie sprawa, że jest mi mniej przykro, bo bardzo chciałem zagrać na mundialu.

Pański przyjaciel Roman Neustadter także nie został powołany. Rozmawialiście na ten temat?

Czerczesow zdecydował, że jest słabszy od konkurentów, ale Roman nie jest na niego zły. Zaraz po ogłoszeniu składu emocji było dużo, ale teraz jest już w porządku.

Sport-Express

W „Sport-Expressie” dzisiaj wyjątkowa bieda. Zacytujemy więc fragment wywiadu ze Slavenem Biliciem, byłym trenerem m.in. reprezentacji Chorwacji i Lokomotiwu Moskwa, który jest niejako zapowiedzią sobotniego meczu.

Kto będzie faworytem w meczu Rosja-Chorwacja?

Szanse rozkładają się 50 na 50. Jeśli mundial odbywałby się – dajmy na to – w Niemczech, to faworytem pewnie byłaby Chorwacja. Na papierze nasza drużyna jest po prostu lepsza, ale w pewnych aspektach, to wy macie przewagę. Jesteście też świetnie zorganizowani. To pomogło „Sbornej” pokonać Hiszpanię, ale w meczach z Egiptem i Arabią Saudyjską pokazaliście też,że potraficie zdobywać bramki.

Który zawodnik szczególnie się panu podoba?

Młoda gwiazda reprezentacji, czyli Gołowin. Doświadczony Samiedow, z którym pracowałem w Loko. Dziuba, który do tej pory nie zawsze pokazywał pełnię swoich umiejętności i który przypomina mi piłkarza z ulicy, bo zawsze wie, co zrobić z piłką, myśli na boisku i nie unika walki. A przecież na ławce macie jeszcze mojego Miranczuka i Smołowa, który ma wszystko, co potrzebne napastnikowi.

Bombardir.ru

Jest Yerry Mina i rzekomy transfer CR7 do Juventusu, co jednak nas nie interesuje. Zamiast tego polecamy tekst o Anglikach, którzy w reprezentacji grają za darmo.

W 2007 roku reprezentanci Anglii założyli fundację na rzecz angielskich piłkarzy (EEF), a na jej czele postawili Davida Beckhama. Wśród założycieli znaleźli się tacy zawodnicy, jak John Terry i Garry Neville. Od tego momentu honorarium za mecze w kadrze przekazywane są na cele charytatywne. Potwierdza to zresztą prezes FA – piłkarze za grę w narodowych barwach nie biorą nawet pensa.

EEF ma już na koncie współpracę z takimi organizacjami, jak UNICEF, Cancer Research UK, Help of Heroes i fundacją im. Bobby’ego Moore’a, której działalność koncentruje się na walce z rakiem.

Championat.com

Ostatni z portali, który odwiedziliśmy w poszukiwaniu czegoś ciekawe, również nas rozczarował. Do przytoczenia nadaje się w sumie tylko wywiad z Igorem Akinfiejewem, wymarzonym dla Rosjan kapitanem reprezentacji.

Może pan jeszcze raz opisać ten moment, który nazywany jest „nogą boga”?

Zostawmy to już. Skoncentrujmy się na następnym meczu.

W jaki sposób udało się panu obronić strzał Aspasa?

Miałem szczęście.

Na twitterowym koncie naszego związku piłkarskiego pojawił się żartobliwy filmik, który sugeruje, że to Dziuba nauczył pana bronić karne w ten sposób.

Dlaczego żartobliwy?

Chce pan powiedzieć, że Dziuba radzi sobie w bramce?

Nie tylko w bramce. On ogólnie radzi sobie bardzo dobrze.

Broniąc karne w meczu z Hiszpanią, czekał pan na to, co zrobi strzelający czy po prostu próbował pan zgadywać?

Wiele razy odpowiadałem na to pytanie. To loteria. Wszystko zależy od szczęścia.

Fot. Newspix.pl

Najnowsze

Komentarze

1 komentarz

Loading...