Goście znów zapunktują czy gospodarze wyjdą z dołka? Górnik podejmuje Zawiszę

redakcja

Autor:redakcja

30 września 2013, 10:39 • 2 min czytania

Goście znów zapunktują czy gospodarze wyjdą z dołka? Górnik podejmuje Zawiszę

Jeszcze trzy kolejki temu nie mielibyśmy najmniejszego problemu ze wskazaniem faworyta tego meczu. Górnik zadomowił się w samym czubie tabeli, a świetnie dysponowani Przybylski, Nakoulma i Olkowski odprawiali z kwitkiem kolejnych rywali. Zawisza z kolei zgrywał w tym czasie swój portugalski zaciąg transferowy, w lidze przyjmowali bęcki, pełen „luz” demonstrując na przykład poprzez reklamowanie na oficjalnej klubowej witrynie usług fryzjerskich. A teraz? W ostatnich trzech kolejkach zabrzanie uciułali raptem cztery punkty, bydgoszczanie natomiast – wreszcie przestali się pieścić. Dwa zwycięstwa i remis, czyli swój dorobek z pierwszych sześciu meczów poprawili więcej, niż trzykrotnie.

Reklama

Przewertowaliśmy składy, dokładnie przyjrzeliśmy się, kto i w jakiej jest dyspozycji, by koniec końców stwierdzić: gdybyśmy mieli postawić pieniądze na którąś z drużyn, to prędzej na Zawiszę. Dlaczego? Ano mają konia trojańskiego, ale tylko jednego: o smukłej od niedawna sylwetce. Strąk dobrze się zapowiadał w Wiśle i na tym właściwie należałoby poprzestać. Im dalej w las, tym trudniej byłoby go odróżnić od wystających konarów. Tyle tylko, że po tym, jak fatalnej kontuzji nabawił się Danch, cała zabrzańska defensywa momentalnie siadła. Wcale nie trochę, a „trochę bardzo”. Szeweluchin ma zwrotność na poziomie gościa, który dzień w dzień podnosi ciężary, za to partnerujący mu na środku Augustyn…

To ananas najwyższej próby! Zwróćcie uwagę na jedną rzecz: panicznie kopnie po aucie, gdzieś hen wysoko, na czwarte piętro, mimo że Danch spokojnie rozegrałby piłkę. I co? I się uśmiecha, i poprawia czuprynę, i tak po ludzku, w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku… dumny jest. „Ale wybiłem, prawda? Bo przecież mogłem nie wybić, co wtedy” – zdaje się myśleć były zawodnik Catanii. Błażej zresztą równie rezolutny jest poza boiskiem.

Reklama

Fot. FotoPyk

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama