Parszywa „13” na trzynaście dni przed startem ligi

redakcja

Autor:redakcja

07 lipca 2013, 21:16 • 6 min czytania

Reklama
Parszywa „13” na trzynaście dni przed startem ligi

Do startu ligi zostało trzynaście dni, a jak trzynastka to pech, fatalistyczne myślenie, pesymizm i ogólna bida z nędzą. Z tej okazji postanowiliśmy więc zerknąć w ligową rozpiskę i sporządzić listę trzynastu „wspaniałych”, którzy będą mieli w tym sezonie wyjątkowo parszywe życie. Czasem ze swojej winy, czasem nie, czasem mając na to wpływ, a czasem po prostu znajdując się w złym miejscu i w złym czasie. Dla nich sezon 2013/14 – choć wiadomo, że naszych prognoz nie można traktować serio – będzie drogą przez mękę i prawdziwą gehenną. Ale cóżâ€¦ Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Kolejność losowa.
1. SYLWESTER CACEK

Reklama

Można się tylko zastanawiać, czy Cacek jest większą ofiarą, czy może większym winowajcąâ€¦ Jasne, niespłacone długi wobec piłkarzy, przesuwane w nieskończoność terminy wypłacenia premii, akcja zapoczątkowana przez Jarosława Bieniuka czyli „pieniądze Jarka wreszcie u Jarka”. Listę grzeszków szefa ekipy z al. Piłsudskiego można ciągnąć w nieskończoność, aż do wycyckania prenumeratorów „Magazynu Futbol”. Mimo to, uważamy, że w tym sezonie należy mu się przede wszystkim współczucie. Co silniejsi uciekają ze składu, PZPN jest nieugięty w kwestii ograniczeń płac, stadion w Łodzi powstaje w tempie uciekającego po prerii płetwala błękitnego, sportowo skład ogarnia Mroczkowski, który zaliczył wiosnę cudów – cudownie przerżnął wszystko, co było do przerżnięcia. Obstawiamy porażki, sporo porażek, a przy tym dalsze ciosy w kwestiach stricte organizacyjnych.

Aha, no i nie będzie w Łodzi wymarzonych pucharów, Widzew nie ma na nie licencji. Porażająca strata.

2. WALDEMAR FORNALIK

Dajcie spokój. Nie będziemy się pastwić.

Reklama

3. KRZYSZTOF KAMIŁƒSKI

Typowy przykład chłopaka, który znalazł się w złym miejscu. Mieliśmy napisać „w złym miejscu i złym czasie”, ale Ruch od kilkunastu lat, nie licząc naturalnie wyskoku z sensacyjnym wicemistrzostwem, jest cały czas złym miejscem. Szczególnie złym dla bramkarza. Co on może zrobić, patrząc jak napastnicy i skrzydłowi rywali robią z jego obrońców zapałki i wykałaczki? Co może zrobić, gdy wybiega na niego trzech rywali, a jego dzielni defensorzy są w tym czasie na wczasach we Władysławowie? Co może zrobić, gdy pakują mu do siatki gola za golem, chociaż on sam jeszcze nie miał okazji dotknąć piłki?

Można mówić, że Kamiński ma dobre warunki, żeby się odpowiednio podlansować i wypromować swoje nazwisko. My jednak jesteśmy zwolennikami odwracania sytuacji – być jednookim królem wśród ślepców to żadna chwała, tym bardziej, że bezradność, gdy poddani niewidomi błąkają się bez celu po murawie może być naprawdę frustrująca. Parszywy sezon. Dużo w sieci. Niewiele z jego winy.

4. فUKASZ TEODORCZYK

Reklama

To już czyste football fiction, ale można przeczuwać, że wiosenna gehenna „Teo” przedłuży się na jesień i były napastnik Polonii na stałe wejdzie w buty „starego” Śluarskiego. Trenera Rumaka czeka sporo pracy, by w jakiś sposób dostosować Łukasza do gry Lecha, ale na razie – trzeba przyznać – zupełnie im to nie wychodzi. Teraz Teodorczyk strzeli pewnie więcej bramek niż w poprzedniej rundzie, ale więcej może być tu zasługi Hamalainena, Linetty’ego czy innego Możdżenia, którzy za którymś razem po prostu go „nabiją”. A mówiąc już zupełnie serio – to będzie sezon prawdy dla napastnika Lecha. Albo się nadaje do poważnej gry, albo przez lata będzie się woził na niezłej marce, jaką sobie wyrobił w Polonii.

5. KIBICE ZAGŁÄ˜BIA

Dynamika godna curlingowej wymiany ciosów na idealnie gładkiej powierzchni lodowiska. Emocje na poziomie obserwowania porodu słonia. Stawka jak w pokerze gimnazjalistów, takim granym na zapałki i pieniądze z Eurobusinessu. Zagłębie to zespół tak sztampowy, że momentami mamy ochotę przełączyć na dramatyczne historie o nastolatkach w ciąży na MTV.

A ich kibice muszą to dziadostwo oglądać. Ł»eby chociaż było zagrożenie spadkiem, to zawsze jakiś bodziec do odczuwania emocji. Ale nie. Miejsce siódme, bez szans na walkę o puchary w dodatkowych siedmiu kolejkach. Ł»eby czasem adrenalina i ciśnienie im nie podskoczyło. Współczujemy już dziś.

Reklama

6. ROMAN KOSECKI

Wszystko wskazuje na to, że nie zastąpi Siejewicza. Kto się nie rozwija, ten się zwija.

7. PATRYK MAفECKI

Ten gość przeżywa wyniki Wisły bardziej niż wszyscy kibice, Bogusław Cupiał, Kazek Kmiecik i cała drużyna razem wzięci. Dlatego teraz, tak mniej więcej od września „Małego” może czekać załamanie nerwowe, depresja, zakończona – obyśmy się mylili – trwałymi zmianami w psychice. Patryk, widząc, z kim przyjdzie mu grać i – przede wszystkim – trenować – może nigdy już nie dojść do siebie, a w jego mózgu (tak, jest taki) dojdzie do pewnych zaburzeń. Cytując Radka Janukiewicza – w głowie Małeckiego będzie „jedno wielkie wkurwienie”, ale mamy nadzieję, że nie odbije się ono na jego bliskich. Na razie zalecamy Patrykowi, by nie czytał artykułów na temat Wisły, starał się złapać do tego wszystkiego dystans i przyjął pewną prostą terapię. Wdech, wydech, wdech, wydech…

Reklama

8. MARCIN OD NAWAفKI

Faken. Będzie sporo do pisania.

9. MARIUSZ PAWELEC

Wreszcie ktoś, kto sam jest sobie winien. Nareszcie jego notoryczne parodiowanie gry prawdziwego obrońcy poskutkowało transferem na tej pozycji – Śląsk ściągnął Dudu Paraibę i jeśli tylko Dudu będzie w formie będzie oddychał, to on będzie faworytem do wyjściowego składu. Pawelec był słaby, nie robił postępów i ogólnie tylko wszystkich wnerwiał, dlatego niespecjalnie go żałujemy. Może odwyk na ławce sprawi, że przestanie się czuć szmacony.

Reklama

10. DAMIAN CHMIEL

Trochę jak Myslovitz bez Rojka. Jak Himilsbach bez Maklakiewicza. Jak Wimbledon bez Bohdana Tomaszewskiego. Albo – i to chyba najcelniejsze porównanie – jak całkiem sympatyczny kelner bez kucharza. No nie ma co podać. Nie ma komu podać. Damian Chmiel po odejściu Roberta Demjana został w Podbeskidziu sam, jak palec z połamanej ręki. To będzie dla niego sezon katorgi i morderczego wysiłku, by nie ukatrupić swoich licznych kolegów próbujących wykorzystać jego podania podczas walki o utrzymanie w przyszłym sezonie. Jeśli bielszczanie nie dokupią mu jakiegoś partnera, chłop może sfiksować.

11. MICHAف PROBIERZ

Jeszcze dobrze nie przejął Lechii, a już zapowiedział, że z Barceloną gra o zwycięstwo, a w lidze o mistrzostwo. Ambicję warto docenić, ale Michał Probierz ze swoją determinacją wystrzelił na poziomy Broad Peaku (8051 m), co nawet jemu rzadko się zdarza. Im dłużej liga będzie trwała, tym mniej w jego wypowiedziach będzie brawury, a więcej usprawiedliwień. Pisząc już jednak zupełnie serio, mamy szczerą nadzieję, że władze Lechii dadzą MP popracować dłużej niż kilka miesięcy, bo to dopiero byłby prawdziwy probierz umiejętności Probierza, a nie jakiś chory okres w Wiśle. Aha, przy okazji jedna rada – nie mieszaj się, Michał, w sprawy menedżerskie, bo twój poprzednik poleciał między innymi (a może nawet – głównie) za to.

Reklama

12. DARIUSZ DUDEK

Na jego miejscu już trenowalibyśmy przemówienia na konferencje prasowe po porażkach w Europie i na krajowym podwórku. Sformułowania absolutnie kluczowe – „frycowe”, „brak doświadczenia”, „i tak zrobiliśmy wynik ponad stan”, „drugi sezon po awansie jest najtrudniejszy”, „gratuluję Górnikowi i życzę mu europejskich pucharów”, „teraz możemy skupić się na lidze. Na walce o utrzymanie w lidze”.

13. JANUSZ GOL

Pomocnik Legii już w zeszłym sezonie kiepsko sobie radził z rolą rezerwowego i kiedy w meczu ze Śląskiem trener Urban rzucił mu „wędkę”, zdejmując Janusza w 33 minucie, ten ostro go odepchnął. Teraz – tak przeczuwamy – frustracja 28-latka może jeszcze bardziej narastać, bo konkurencja w środku pola Legii jest – jak na nasze warunki – niebywała. Vrdoljak, Furman, فukasik, Pinto, Augusto… Nawet Kopczyński, który ma dostawać więcej szans. Golowi – choć to przecież naprawdę niezły piłkarz – może być ciężko zaliczyć ogony nawet w lidze, nie wspominając o europejskich pucharach. Jeśli nie zmieni klubu, to kto wie, czy wkrótce nie dojdzie do kolejnej szamotaniny…

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama