Na najbliższe trzy lata Śląsk zapewnił sobie wyłączność na usługi Sebino Plaku. Dla 28-letniego Albańczyka to druga próba podboju Europy. Na poprzednią zdecydował się w 2008 roku, ale norweskiej Tippeligaen – mimo najszczerszych chęci – nie podbił, w barwach Hamarkameratene zaliczając JEDEN mecz. Rok temu, razem z drużyną Skenderbeu Korce, świętował mistrzostwo Albanii. Właśnie wtedy stał się ulubieńcem trenera Stanislava Levy’ego.
W Albanii wielu goli nie strzelał (w ostatnich dwóch sezonach odpowiednio 6 i 10), choć zdaniem tamtejszych mediów, swoją szybkością i wszędobylskością absorbował uwagę obrońców. Jeśli rzeczywiście tylko w ten sposób można scharakteryzować jego umiejętności, spodziewamy się albańskiego odpowiednika Łukasza Sierpiny. – Nie jestem typowym łowcą goli – przyznał Plaku w rozmowie z oficjalną stroną Śląska. Cóż, nic dodać, nic ująć. Na jego pocieszenie, Gikiewicz i Więzik też nie.
A oto próbka umiejętności Plaku.