Ściąga dla Michała Probierza – co trzeba zmienić w Lechii?

redakcja

Autor:redakcja

06 czerwca 2013, 16:44 • 4 min czytania

Reklama
Ściąga dla Michała Probierza – co trzeba zmienić w Lechii?

Lechia dość niespodziewanie pożegnała Bobo Kaczmarka, który – co prawda rzutem na taśmę, ale jednak – wypełnił przedsezonowe założenie i uplasował gdańszczan w pierwszej ósemce. Brak powtarzalności, głupio stracone punkty w kilku meczach i słaba gra w defensywie – to największe zarzuty do byłego szkoleniowca. A od czego swoją pracę powinien zacząć Michał Probierz? Poniżej pięć wskazówek od nas.
1. BRAMKARZ I LEWY OBROŁƒCA PILNIE POSZUKIWANI

Reklama

W poprzednim sezonie bramkarze Lechii bronili na trzy zmiany. Między słupkami stali na przemian Kaniecki i Buchalik, jednak obaj częściej wyciągali piłkę z siatki, niż byli chwaleni za udane interwencje. Tę pozycję przed nowym sezonem trzeba wzmocnić OBOWIÄ„ZKOWO. W tej chwili – trochę na przekór geografii – do Gdańska najbliżej Rafałowi Leszczyńskiemu z Dolcanu Ząbki. To „wariat”, który na boisku często podejmuje takie decyzje, na jakie inni bramkarze by się nie odważyli. Zwód na zamach, mając przed sobą dwóch rywali? Chwilę później kiwka powrotna? Ł»aden problem. Jeśli reprezentant młodzieżówki rzeczywiście trafi do Lechii, defensywa powinna być mocniejsza, a ciekawiej będzie na pewno. Stylem bronienia przypomina niepodrabialnego Wojtka Pawłowskiego.

Zdecydowanie więcej spodziewaliśmy się po Piotrze Brożku, który kilka dni temu rozwiązał kontrakt. Niby nie popełniał rażących błędów, ale zdecydowanie zbyt rzadko chciało mu się biegać do przodu. A szkoda, bo jak już wrzucał trójkę, Buzała, Rasiak czy młody Duda wiedzieli, że warto wyjść na pozycję. Kiedy zaś z lewej obrony piłkę starał się wyprowadzać Janicki, Surma i spółka przeczuwali jego popisowe zagranie, czyli 60-jardowy field goal. I zamiast biegać do przodu, lepiej było się cofnąć i ustawić krycie. Właśnie, Janicki. Jeśli gość wyznaje zasadę „spiesz się powoli”, to wystawianie go na boku nie jest niczym innym, niż robieniem mu krzywdy. Albo środek, albo wcale. Za Brożka ktoś MUSI przyjść. W przeciwnym razie Lechię czeka łatanie dziur jak w Wiśle, gdzie na lewą na siłę wepchnięto Burligę.

2. WYDOBYCIE POTENCJAفU Z MACHAJA I RICARDINHO

Kiedy, jeśli nie w następnym sezonie? Machaj i Ricardinho pokazali, że z piłki umieją zrobić pożytek. Pokazali – to znaczy kiedyś, dawno temu. Jako że po naszych boiskach biega niewielu technicznych zawodników, musimy czekać na te „momenty”. My możemy, pytanie tylko, czy Probierz dostanie aż tyle czasu. Cezary Pazura w kultowym „Chłopaki nie płaczą” powiedział: „Dawno temu zaufałem pewnej kobiecie i dałbym sobie za nią rękę uciąć. I wiesz co? Dziś nie miałby ręki”. Kaczmarek zaufał chimerycznym Machajowi i Ricardinho i na dłuższą metę mu się to nie opłaciło.

Reklama

3. PRAWE SKRZYDفO DLA BRAZYLIJCZYKÓW

To ważna wskazówka dla Probierza. Cała ofensywa gdańszczan najlepiej radziła sobie wówczas, gdy na prawym skrzydle Kaczmarek dawał pełną swobodę Ricardinho i Deleu. Tak było między innymi w chyba najciekawszym meczu sezonu, w którym Lechia co prawda tylko podzieliła się punktami z Ruchem Chorzów, ale po końcowym gwizdku – patrząc na wynik 4:4 – na przednie formacje ciężko było narzekać. Kiedy jednak „Ricky” występował w środku pola, zazwyczaj ginął jak Akahoshi wiosną.

4. WPROWADZANIE MفODYCH, A NIE ZASفANIANIE SIĘ MفODYM

Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. Od Probierza przede wszystkim oczekujemy, że odważnie postawi na naprawdę zdolnego Przemysława Frankowskiego, który w końcówce umiejętnie rozgrywał piłkę, a przecież dopiero niedawno odebrał dowód osobisty. Wiadomo, że z racji wieku nie wytrzyma całego sezonu od pierwszej do ostatniej minuty, jednak liczymy na coś więcej, niż dał mu Kaczmarek. Bobo nierówną formę zespołu do znudzenia tłumaczył chęcią wprowadzania młodzieży, jakby nie zwracając uwagi na to, że w rzeczywistości dawał im grać jakieś ochłapy. Albo ciągnął za uszy kompletnie nieprzydatnego i zagubionego Kacprzyckiego. Zauważył to też Sławomir Wojciechowski, który w rozmowie z Weszło wprost przyznał, że stawianie na młodzież za kadencji Kaczmarka to była sztuka dla sztuki, bo trener holował – delikatnie mówiąc – niezbyt utalentowanych zawodników.

Reklama

5. NIE SZUKAĆ NOWEGO LIDERA SZATNI

فukasz Surma zadecydował, że nie przedłuży umowy, która wygasa wraz z końcem czerwca. Co to oznacza dla nowego szkoleniowca? Traci kapitana i niekwestionowanego lidera szatni. Rozsądek podpowiada nam jednak, że Probierzowi nie przydadzą się chusteczki, bo po Surmie płakać nie będzie. Teraz to on sam sobie będzie sterem, okrętem i żeglarzem, czyli dokładnie tak, jak najbardziej lubi. Reszta – może poza Bieniukiem – jest jakaś taka nijaka.

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

Braian Wilma
2
Zaliczył dwa spadki z rzędu. Tottenham pobije dla niego rekord transferowy!

Weszło

Reklama