Dlaczego Luis Suarez ugryzł Branko Ivanovicia? Bo chciał posmakować europejskich pucharów… To tylko jeden z żartów dotyczących zachowania Urugwajczyka w meczu z Chelsea. Ł»artów, których w ostatnich kilkudziesięciu godzinach pojawiły się tysiące. Internauci takim piłkarzom nie odpuszczają i przy okazji dają gwarancję: świat nie zapomni szybko Suareza.
To, co dzieje się w ostatnich dwóch dobach, przekracza granicę. Tak jak przekroczył ją – jak stwierdził Graeme Souness, były menedżer Liverpoolu – w niedzielne popołudnie napastnik The Reds. Pierwszy przykład z brzegu: do prasy zgłasza się kobieta, matka dziecka uczęszczającego do szkoły w Walii. Kilka chwil wcześniej otrzymała telefon od dyrektora, że jej syn został ugryziony przez innego z uczniów. – I wygląda to na kopię ostatniego zdarzenia Suareza. Gdyby taki przypadek nie miał miejsca na boisku, nic takiego nie wydarzyło się też w szkole – opowiadała w radio BBC. – Te dzieci mają po 10, 11. Suarez po swoim zachowaniu nie został wyrzucony z boiska, teraz jedynie słychać, że może zostać ukarany. Ale kiedy mój syn został ugryziony, drugi chłopiec nie miał pojęcia, że wobec piłkarza zostaną wyciągnięte konsekwencje…
Na Twitterze momentalnie zaczął go śledzić Mike Tyson, który stwierdził „no, ugryzł go, zdarza się”. Jedna z gazet uderza nagłówkiem „Hańba”, inna nazywa go „Cannibal of Anfield” (podobne hasło, grając w Ajaxie, skierowała do niego holenderska prasa). Pod jego adres zaczęły trafiać kolejne propozycje i zaproszenia, np. na ślub, w którym motywem przewodnim będą zombie. A Urugwajczykowi specjalna charakteryzacja potrzebna by już nie była…
Największy ubaw w takim przypadku mają jednak przede wszystkim internauci. Im nie trzeba było niczego mówić – oni wiedzieli, co zrobić…
Ta ostatnia to rzecz jasna nowy wymóg wobec napastnika Liverpoolu ze strony angielskiej federacji.
Ubaw po pachy mają też i jego koledzy po fachu. Peter Schmeichel przypomniał na Twitterze dwa cytaty ze Sky Sports – że Chelsea dwukrotnie została ugryziona przez Suareza (strzelił też gola) i że Suarez pokazał w tym meczu zęby. Z kolei Patrice Evra, świętując mistrzostwo Anglii, wprost zakpił z „Kanibala” i… też gryzł rękę.





