Widzieliśmy już kilka starć z policją, widzieliśmy również wściekłych na sędziego piłkarzy, karabiny półautomatyczne na stadionach oraz klasyczne szamotaniny a’la Di Canio i Alcock czy Olszar i Małek. Takiej akcji jednak sobie nie przypominamy. W terminologii kibicowskiej byłoby to chyba starcie „banda na bandę”. Brazylijska policja oraz argentyńscy piłkarze. Tryb gry – ochroń zakładników, którymi w tym wypadku byli sędziowie. Zresztą, nie ma co tutaj opisywać, miłego oglądania.
Warto nadmienić, że walka piłkarzy z policją nie odbyła się na jakiejś zabitej dechami prowincji po spotkaniu tamtejszej okręgówki, ale po meczu Copa Libertadores, czyli południowoamerykańskiego odpowiednika Ligi Mistrzów. Dwa gole w meczu (Atletico Mineiro pokonało 5:2 Arsenal de Sarandi) zdobył zaś sam Ronaldo de AssÃs Moreira, znany również jako Ronaldinho.
Cóż, futbol z Ameryki Południowej chyba zawsze będzie nieco… postrzelony.