Angliakopie.pl: Jeśli Nani obejrzał czerwoną kartkę za wejścię w Arbeloę, to na co zasłużył wczoraj Benzema?

redakcja

Autor:redakcja

04 kwietnia 2013, 13:31 • 3 min czytania

Reklama
Angliakopie.pl: Jeśli Nani obejrzał czerwoną kartkę za wejścię w Arbeloę, to na co zasłużył wczoraj Benzema?

Dopóki zasady piłki nożnej będą pozostawiały tyle pola do interpretacji, dopóty umiejętności piłkarzy stanowić będą ledwie jedną ze składowych sukcesu. Parę tygodni temu w meczu z Realem Madryt z boiska wyleciał Portugalczyk Nani, a wraz z nim z elitarnej Ligi Mistrzów wygoniono Manchester United. To nie tylko nasze zdanie – Jose Mourinho po meczu stwierdził, że gole dla „Królewskich” strzelali Modrić, Ronaldo i niejaki Cakir. 90 procent ekspertów, w tym obaj menadżerowie, zgodnie przyznało, że tamten mecz bardziej niż futbol przypominał grę losową. UEFA jednak była konsekwentna – to były dobrze prowadzone zawody.
Nie grzebalibyśmy w trupach, gdyby nie pewne wydarzenie. Wczoraj w spotkaniu Realu z Galatasaray SK doszło bowiem do takiej sytuacji:

Reklama

Zapytacie, co dostał Benzema? Sęk w tym, że… nic nie dostał. Zapytacie, gdzie tu konsekwencja? O to już musicie pytać jednak biura podróży, podobno wzięła urlop. Wtedy była czerwona kartka, teraz nie ma nic. Arbiter jest dobrze ustawiony, ale odwraca wzrok. Nie przerywa gry, podąża ślepiami za piłką, żyje chwilą, idzie dalej. Sam jeden wie, dlaczego. Choć może pochopnie go oceniliśmy – pewnie i o on nie ma o tym zielonego pojęcia.

Noga Naniego spotkała się w rewanżowym meczu 1/8 Ligi Mistrzów z klatką piersiową mającego duże zasługi dla niesportowych zachowań Arbeloy. Benzema trafił Kayę korkami w twarz. Trudno przesądzić, kto mógł wyrządzić rywalowi większą szkodę (pewnie większość uzna, że Francuz), ale z łatwością można ocenić, gdzie było więcej przypadku. Nani rywala nie widział, Benzema widział, ale zaryzykował – albo stopa trafi piłkę, albo twarz trafi stopę. Los wybrał opcję numer dwa.

Pomocnika Manchesteru zawieszono dodatkowo na jeden mecz, a sir Alex Ferguson został jeszcze uderzony po kieszeni, bo nie przyszedł na konferencję prasową po meczu. Biorąc pod uwagę jego wiek (71 lat), zdrowie (ma wszczepiony rozrusznik serca) oraz ogromne emocje wywołane u niego tym meczem (nie bez powodu lata tamu zyskał przydomek „Furious Fergie”), to chyba lepiej postąpić w jego przypadku się nie dało. Mógłby Szkot na tej konferencji stracić więcej zdrowia niż zdobył pucharów na Old Trafford, a zdobył przecież więcej, niż jakikolwiek inny menadżer z Wielkiej Brytanii w historii.

Reklama

Czekamy z niecierpliwością na decyzję, jaką podejmie teraz UEFA, z nami czeka kilkaset milionów sympatyków United. Zawiesi sędziego, nie zawiesi, nie podejmie tematu, a może zawiesi Benzemę – opcji jest kilka. Boimy się tylko, że zaraz ktoś wyskoczy z idealnym na taką okazję określeniem „różnie można spojrzeć na tę sytuację”. Dywan już czeka, by coś pod niego zamieść.

Zasady są podobno to, by je łamać, a przepisy piłkarskie – już nie podobno, tylko faktycznie – by je interpretować. Najlepiej tak, by sędziemu nie spadł włos z głowy. Oby teraz było inaczej.

MARCIN PIECHOTA
angliakopie.pl

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem

Jan Broda
3
Nowy rozdział w historii Wieczystej. Peszko nadal wiceprezesem
Piłka nożna

Lampard poprowadził Coventry do Premier League. Wyjaśniła się jego przyszłość

Braian Wilma
0
Lampard poprowadził Coventry do Premier League. Wyjaśniła się jego przyszłość
Ligue 1

Słynny francuski klub zniknie z mapy? Degradacja do szóstej ligi!

Jan Broda
1
Słynny francuski klub zniknie z mapy? Degradacja do szóstej ligi!

Weszło

Reklama